Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Film dokumentalny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Film dokumentalny. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 maja 2026

Kandydaci śmierci [Millenium Docs Against Gravity 2026]

 


Od pierwszego dnia festiwalu słyszałam „Idziesz na Cuskę, widziałaś Cuskę?”. Nie planowałam, ale zbiorowa, szczera miłość ludzka zmusiła mnie do tego seansu i jestem jej za to bardzo wdzięczna.


Maciej, jego syn i jego dwa przyjaciele przez kilkanaście lat w ramach wakacji wyjeżdżają w Polskę i kręcą horrory pt. „Kandydaci śmierci”. Wszystko zaczyna się od chłopców, kończy na mężczyznach. Na przestrzeni lat stan rzeczy ulega zmianie, bliscy się rozwodzą, chorują, zakochują, umierają. Chłopaki kręcą filmy, rozmawiają o rzeczach poważnych i głupotach. Z tych nagrań powstaje absolutnie cudowny zapis życia. O przyjaźni, o rodzinie, o relacjach, o tym, że dobrze jest mięs obok siebie wioseczkę. Jest wesoło, jest wzruszająco, jest ciekawie, ten film totalnie dotyka serduszka każdego.


W ciągu dokumentów grozy, które miałam na swojej liście „Kandydaci śmierci” zapalili cieplutkie światełko nadziei. Koniecznie.



Reżyseria: Maciej Cuske

Polska, 2026



Obejrzałam na Millenium Docs Against Gravity 2026

wtorek, 19 maja 2026

Idź z duszą na dłoni [Millenium Docs Against Gravity 2026]

 


Fatma Hassona ma 24 lata, mieszka w Gazie. 13 osób z jej rodziny już zginęło, pozostałe 7 wciąż żyje. Fatima fotografuje Gazę i publikuje zdjęcia, chce, żeby świat wiedział. Cały film widzimy ją w telefonie reżyserki. Kobiety rozmawiają o tym jak wygląda życie Fatimy, czego jej brakuje, o czym marzy. Fatima ma najpiękniejszy uśmiech, piękna twarz, żywa, radosna, nawet jak opowiada koszmar wojenny. Nie można od niej oderwać wzroku. Jest w niej jakaś niezwykła siła, radość, żywiołowość, nadzieja. Najszczęśliwsza jest w dniu w którym reżyserka mówi jej, że film został zakwalifikowany do Cannes, planują wspólny wjazd - możliwy, czy nie, jest dużo radości. Następnego dnia wojska izraelskie nocą bombardują dom w którym mieszka i zabijają Fatmę i całą jej rodzinę.


Film jest wstrząsający. Koniecznie.


Skojarzenia filmowe: „Głos Hind Rajab”.




Tytuł oryginalny: "Put Your Soul on Your Hand and Walk"

Reżyseria: Sepideh Farsi

Palestyna, Francja, Iran 2025



Obejrzałam na Millenium Docs Against Gravity 2026



Yo (Miłość jest zbuntowanym ptakiem) [Millenium Docs Against Gravity 2026]

 


Anna ma 24 lata, kiedy poznaje swoją przyjaciółkę Yo, która ma lat 73. Ich relacja jest bardzo silna i bardzo głęboka. Kiedy Yo umiera, Anna, przez 10 lat, odtwarza w miniaturze dom swojej przyjaciółki. Mieszka w nim marionetka Yo. Anna pozostaje we wnętrzach, które były dla niej tak ważne, jej dzieci rosną słuchając historii o Yo.


Poruszająca historia żałoby i żegnania się z osobą, z miejscem, z bliskością. Koniecznie



Tytuł oryginalny: Yo (Love is a Rebellious Bird)

Reżyseria: Anna Fitch, Banker White

USA 2026



Obejrzałam na Millenium Docs Against Gravity 2026

niedziela, 12 maja 2024

Millenium Docs Against Gravity 2024

 


W piątek zaczął się festiwal filmów dokumentalnych, cudowny, wspaniały, ważny. Bierzcie i oglądajcie, bo 10 dni szybko się kończy, a ważnych tytułów, które zrobią Wam dobrze w głowie jest bardzo dużo.


Mój ranking na razie wygląda tak:



Nie chcemy innej ziemi

Pamięć jest wieczna

Hollywoodgate

KIX

Las

Jeszcze nie jestem tym kim bym chciała.

Tehachapi

Matka Vera

Menu przyjemności

Posłuchaj co chcę Ci powiedzieć

To właśnie święta

Nokturny

Rave 

Wyprawa na koniec świata

Czarny śnieg

Tanja i partyzanci

Zniknięcie Shere Hite

Fakir

Ostatnia relikwia

Przynoszę ci dzikość

Balomania

Ibelin


Każda mała rzecz


Bad like Brooklyn Dancehall

Bóg jest kobietą

Ostatni rok ciemności

Lil Nas X: niech żyje Montero

Echa miłości

Obsesja światła

SR

James Hamilton, fotograf Nowego Jorku

Gdy powieje Harmattan

Dwójka nieznajomych próbujących się nie pozabijać



Filmy, które widziałam i niezbyt lubię:

Avant-Drag

Pokoje 666 i 999




W piątek zaczął się festiwal filmów dokumentalnych, cudowny, wspaniały, ważny. Bierzcie i oglądajcie, bo 10 dni szybko się kończy, a ważnych tytułów, które zrobią Wam dobrze w głowie jest bardzo dużo.


Mój ranking narazie wygląda tak:


Nie chcemy innej ziemi !!

Hollywoodgate

Tehachapi

Matka Vera

To właśnie święta

Fakir

Menu przyjemności

SR


Filmy, które widziałam i niezbyt lubię:


Avant-Drag

Pokoje 666 i 999



piątek, 14 grudnia 2018

Desert Coffee


Slab City, Kalifornia, dzikie miasteczko na pustyni, taki nieduży pustynny slumsik amerykański, przyczepy, zdezelowane campery, upał. Minimum socjalne, w zasadzie święty spokój, chyba, że wpadną amfetaminiarze i zabalują, ale to rzadkość. Wystarczająco daleko od miasta i wystarczająco biednie, żeby nikt od nich nic nie chciał. Cały przedział wiekowy, kobiety, mężczyźni, dużo szczęśliwych psów, one faktycznie mają tam wolność, biegają stadami, kumplują się ze swoimi ludźmi. Jest gorąco, leniwie, dzień zaczyna się od kawy serwowanej przez Roba. Kawiarnia działa od 7 do 10 lub 11, „gdybym był otwarty przez cały dzień wypiliby mi całą kawę”. Zasady u Roba są jasne, nie wolno używać twardych narkotyków i alkoholu, jointy ok :) Miasteczko ma nawet własną scenę i dancefloor. Muchy, dużo much, dużo śmieci. Dużo haseł o wolności, o tym, że tylko w Slab City ona się ostała. Są ludzkimi zrzutami z różnych miejsc, z różnych historii. Znaleźli swój kawałek dachu nad głową i zbudowali tam swoje szczęście.

Delikatny film, spokojny, słoneczny, uroczy, niewpierdalający się.

Skojarzenia filmowe: Bagdad Cafe, Above and Below



Tytuł oryginalny: Desert Coffee
Reżyseria: Mikael Lypiński
Polska, 2017

poniedziałek, 22 października 2018

Pepe Mujica [DAG]


Jose Mujica, 70% swoich dochodów oddaje na budowanie domów dla najuboższych. Jest dobrym, skromnym, szczerym człowiekiem. Zachodni politycy wypadają przy nim kwadratowo. 

Optymistyczny, jasny, uroczy film.



Niemcy, 2014
Tytuł oryginalny: Pepe Mujica
Reżyseria: Heidi Specogna
Obejrzany na Docs Against Gravity 2015



Koncert na dwoje [KFF]



Jerzy Maksymiuk, geniusz, dyrygent, kompozytor. Jego układ nerwowy to partytury rozrysowane na granatowo i czerwono. Nie ma w jego życiu spostrzeżenia, które nie byłoby przesycone muzyką, dźwiękiem, harmonią. Poza byciem geniuszem, jest niezwykłym człowiekiem, który na przestrzeni lat nie stracił dziecięcej szczerości, spontaniczności, prawdziwości. 

Odnosił niezwykłe sukcesy, dyrygował wybitne utwory, ale codzienność i organizacja to nie są jego mocne strony i tę stronę życia od 14 lat zabezpiecza jego żona. Wyznacza mu grafik wszelkich poczynań, ustala co i kiedy je, w co się ubiera, z kim spotyka, jest na wszystkich próbach, wypełnia tą część egzystencji w której on jest bezradny.

Film jest uroczy, zabawny, interesujący.

Publiczność Warszawskiego festiwalu Filmowego 2018 nagrodziła go w kategorii Dokument.


Polska, 2018
Tytuł oryginalny: Koncert na dwoje
Reżyseria: Tomasz Drozdowicz
Obejrzany na Krakowskim Festiwalu Filmów  Dokumentalnych 2018

sobota, 20 października 2018

Niebieskie Chachary [WFF]



O kibicach Ruchu Chorzów, ludzkim spojrzeniem (Franek twierdzi, że laurka, ja się nie zgadzam). Oglądamy ludzi dla których kibicowanie to religia, cel życia, jedyna rzecz, która w ich życiu błyszczy. 

Na premierowe pokazy filmów na WFF przyjechali kibice z Chorzowa, eleganccy tak, że my się tak na własne śluby ubieramy. Po zakończeniu filmu skandowali nazwisko reżysera, na premierze była ich bardzo duża reprezentacja i owacje były na stojąco.

Dla mnie poruszająca sytuacja. Przychodzi taki człowiek, ogląda swoje życie, które zawsze za marne było uznawane, albo bandyckie, a dla większości niezauważalne. Tutaj widzi na ekranie, siebie, kolegów, takich jak on, pokazanych po ludzku, siedzą inni ludzie, ci normalni, ci z udanymi życiami bo maja czas i chęć na kulturę wyższą i śmieją się, interesują, doceniają, po filmie klaszczą, dyskutują, z sali na q&a pada prośba dziewczyny: „chciałabym usłyszeć teraz jak kibice patrzą na pana film”. To jest inteligentna, wielkomiejska dziewczyna i ją interesuje opinia kibiców. To jest absolutnie spotkanie ponad barierami. 

Widziałam kibica, który przyszedł w bardzo eleganckim garniturze, potem przebrał się w krótkie spodenki. Na te dwie godziny. Czy ja się ubiorę ładnie na nowy film Zwagincewa, który jest moim bogiem? Założę mało wygodną marynarkę i skórzane buty? Nie, przyjdę w może ładniejszych adidasach,

W filmie oglądamy życie kibica, przestrzeń na której kibice Ruchu Chorzów wyrastają, działania policji (skóra cierpnie), zaklęte koło nienawiści, przekazywane z pokolenia na pokolenie. I to nienawiści żrącej wszystkie warstwy społeczne, tylko w przypadku lewicujących konsumentów mleka sojowego i vegańskich lunchy nie objawia się to demolowaniem miasta. 

To co mnie uwodzi w postaciach kibiców pokazanych to integralność postaci, tam wszystko składa się do kupy. 

W filmie jest absolutnie kultowa scena rozmowy o filmach, którą każdy powinien zobaczyć. I dużo dobrego śmiechu.

Reżyser na spotkaniu po filmie: „Po realizacji tego filmu kibiców przestałem się bać, ale policji nie”




Polska, 2018
Tytuł oryginalny: Błękitne Chachary
Reżyseria: Cezary Grzesiuk
Obejrzany na Warszawskim Festiwalu Filmowym 2018






piątek, 19 października 2018

Mężczyzna, który ukradł Banksego [WFF]


Banksy maluje w Palestynie kilka prac, między innymi żołnierza, który sprawdza osiołkowi dokumenty. Wokół tej pracy powstaje oburzenie, że osiołek to Palestyńczycy i istnieje zagrożenie, że ktoś pracę zamaluje. Wtedy pojawia się cwaniaczek i postanawia ją ukraść, czyli wyciąć kawałek ściany. Osiołek i żołnierz rozmiarów naturalnych, więc jest to niezły kawałek betonu, a konkretnie 4 tony! :)

Cały film jest dywagacją na temat czy wolno i czy powinno się zabierać ulicom street art, do kogo należy sztuka ulicy etc. Ciekawe, za długie, mielenie w kółko tego samego, że wolno, bo, albo, że nie wolno bo.

Bardzo ładne wizualnie, trochę palestyńskiego rapu, też miło. I moja absolutnie ulubiona postać kolekcjonera sztuki, który robi wykład z tego co jest coś warte i że jak jakaś sztuka jest ładna, to to po prostu nie jest sztuka. I oprowadza nas po ulicy, gdzie po jednej stronie murale robione na zamówieniem z wplecioną kopią Banksego i komentuje: „tutaj widać jak posiadanie pieniędzy nie gwarantuje dobrego gustu”, a potem przechodzi na drugą stronę, gdzie jest śmietnik ulicznych tagów i mówi „i to jest żywe i tu jest sztuka” I w zasadzie to jest w filmie najładniejsze i wcale nie żałuję, że spojlerowałam bo obejrzeć i tak można :)

Jest też ciekawa akcja protestu Blue, który nie chce żeby jego prace były sprzedawane, tego nie będę spojlerować :)



Włochy, Wielka Brytania, 2018
Tytuł oryginalny: The Man Who Stole Banksy
Reżyseria: Marco Proserpio
Obejrzany na Warszawskim Festiwalu Filmowym 2018

wtorek, 16 października 2018

Bruce Lee i Hajduk [WFF]



Rumuńskie bezdomne sieroty.  Bruce Lee, szef bezdomnych, pomalowany na srebrno, obwieszony metalem, na bosaka.

Bruce tworzy im dom, mieszkają w kanałach, mają tam dach nad głową, ciepło, łóżko, Bruce ich nie bije, ani nie pozwala stręczyć. Mają psy i koty. Chodzą stadami, jedzą i śpią razem.

Dzieci nie odrywają ust od torebek z klejem. Czasem komuś obciągną za pieniądze. Niektóre wchodzą w heroinę. Często chorują na gruźlicę, czasem HIV. Czasem umierają.

Nicu jest jednym z nich, oglądamy 6 lat jego życia, ma twarz starego człowieka, nigdy nie miał dzieciństwa.

To jest kurwa w Europie. Rzut beretem od nas.


Holandia/Wielka Brytania/Czechy 2018
Tytuł oryginalny: Bruce Lee and the Outlaw
Reżyseria: Joost Vandebrug
Obejrzany na Warszawskim Festiwalu Filmowym 2018




sobota, 13 października 2018

Teatr życia [WFF]


Mediolan, jadłodajnia dla ubogich, gotuje w niej czterdziestu światowej klasy kucharzy, korzystają z odpadów z Expo 2015. 

Połączenie wysublimowanych dań, z produktów, które normalnie idą do śmieci i najbiedniejszych, którzy co prawda doceniają smak, ale narzekają na małe porcje  

Wzruszające, piękne i podnoszące na duchu, wielu z tych wykwintnych kucharzy działa w podobnych sposób w swoich krajach. To bardzo rzadkie oglądać jaki człowiek jest dobry, na ogół godziny filmowe mijają na tym jakim jest potworem.

Dostępny na Netflixie




Canada, 2016
Tytuł oryginalny: Theater of Life
Reżyseria: Peter Svatek

Obejrzany na Warszawskim Festiwalu Filmowym 2016




piątek, 12 października 2018

Nie marnuj jedzenia [WFF]


Zero waste is a new black :)

Ronni ma firmę eventową, po jakimś dużym evencie musi wyrzucić masę żarcia i to powoduje, że o marnotrawstwie jedzenia zaczyna myśleć. I tak w niej to zagadnienie pracuje, aż zamyka firmę i zakłada organizację OzHarvest, która w tej chwili każdego tygodnia przekazuje potrzebującym 100 ton żywności, STO! To robi na mnie wrażenie. Do tego pracuje z bliźniaczymi organizacjami w innych krajach, pracuje nad legislacyjnymi zmianami pozwalającymi zmniejszyć straty żywności.

Ciekawe, inspirujące, przerażające te liczby. I ta odwieczna prawda, że jedna osoba potrafi uruchomić lawinę. 

Ronni jest przepiękna, barwna, często płacze :) Ciekawie się na nią patrzy, skuteczna, silna, sprawcza.

Film ma drażniące momenty i jest łopatologiczny, ale powinien być kanonem w liceum, żeby rosło pokolenia bardziej świadome niż nasze. I się wzruszyłam z kilka razy :)





USA, 2018
Tytuł oryginalny: Food Fighter
Reżyseria: Dan Goldberg

Obejrzany na Warszawskim Festiwalu Filmowym 2018

piątek, 21 września 2018

MIłość bezwarunkowa [KFF]



Babcia/Radio Maryja i wnuczek/homoseksualista, kochają się na zabój. Babcia jest z Jezusem za pan brat, ale krew jej w żyłach krąży żywo, trzyma zdjęcia starych absztyfikantów i wie, że kiepska noc z partnerem może popsuć humor na resztę dnia. Co się dzieje z niechęcią do obcego kiedy ten obcy zbliża się do ciebie.

Urocza historia intymna, ujmująca w swojej intymności, ale też uniwersalna, prawie podręcznikowa lekcja nietolerancji i tolerancji. Wesoła i wzruszająca, mądra. Babcia mistrz świata, ogląda się ją świetnie. W obecnych, brunatnych czasach powinna być szkolną lekturą obowiązkową.

W pełni zasłużony Złoty Lajkonik, chociaż tutaj może powinien to być jednorożec 

Rafał Łysak, gratulacje! I nie zapominaj odwiedzać babci 




Polska, 2018
Tytuł oryginalny: Miłość bezwarunkowa
Reżyseria: Rafał Łysak

Obejrzany na Krakowskim Festiwalu Filmowym 2018




środa, 4 lipca 2018

Człowiek-delfin [DAG 2018]


Wszystkie - no dobra, większość z nas - kochałyśmy się w filmowym Jacquesie Mayolu, a co za tym idzie w Jean-Marcu Barze. Rzeczywista postać nie jest już raczej obiektem, do którego byśmy wzdychały :) 

Bardzo interesujący film, pokazuje człowieka-legendę, trudnego, a także jego otoczenie, które kochało go pomimo. I pięknie przedstawiona idea free divingu i schodzenia głębiej. Cudowne zdjęcia współczesne, dużo świetnych archiwów.




Grecja, 2017
Reżyseria: Lefteris Charitos
Scenariusz: Yuri Averov, Lefteris Charitos
Zdjęcia: Stelios Apostolopoulos
Występują: Jacques Mayol (zdjęcia archiwalne), Jean-Marc Barr

Obejrzany na festiwalu Docs Against Gravity w Warszawie w maju 2018 r.

piątek, 29 czerwca 2018

Biała mama [KFF 2018]




Rosja, Alina ma piątkę ciemnoskórych dzieci z Etiopczykiem i nowego partnera. Tworzą ciepłą, wyluzowaną, bliską rodzinną gromadę, łyżkami ich można chrupać. Upchnięci w blokowiskowej klitce, radzą sobie za pomocą piętrowych łóżek i zmianowego systemu spożywania posiłków, ale pianino się mieści i poczucie humoru też. Alina chciałaby urodzić dziecko swojemu mężczyźnie, ale to niemożliwe, więc decydują się na adopcję. Z nieznanych nikomu przyczyn nie wybiera fajnego, normalnego chłopca, tylko takiego z problemami psychicznymi. Tłumaczy swojemu synowi, że on jest podobny do niej. I zaczyna się prawdziwe piekiełko.

Świetny film, o macierzyństwie, o rodzinie, o miłości, o bliskości, o oddaniu, o potrzebach, o kompromisie, o granicach, o wszystkim.

Okropnie prowadzone Q&A, ale temat na tyle ciekawy, że musiałam dowiedzieć się czegoś więcej o rodzinie i ciągu dalszym historii.




Rosja, 2018
Reżyseria: Zosya Rodkevich, Evgeniya Ostanina

Film obejrzany 2 czerwca w Kinie pod Baranami podczas Krakowskiego Festiwalu Filmowego, na którym otrzymał rekomendację do Europejskiej Nagrody Filmowej.

czwartek, 28 czerwca 2018

George Michael: wolność. Wersja reżyserska [KFF 2018]


„Freedom” to Mona Lisa funku :)

George Michael tuż przed śmiercią skończył film o sobie. Dobrze się go ogląda, ciekawie jest zajrzeć głębiej w piosenki, przy których przeskakałam kawałek lat dziewięćdziesiątych. Background niektórych całkiem mnie zaskoczył. Ciekawi i ładni ludzie ciekawie o nim opowiadają. Nóżka się kręci. Zobaczyć jak wygląda Christy Turlington <3 Zobaczyć jak wygląda Linda Evangelista ….

Oczywiście trudno nazwać ten film dokumentem o Georgu Michaelu, to raczej jego życiowa eksplikacja.




Wielka Brytania, 2018
Reżyseria: George Michael, David Austin

Obejrzane 2 czerwca 2018 r. w kinie Mikro w Krakowie podczas Krakowskiego Festiwalu Filmowego. Film startował w konkursie DocFilmMusic.

Miłość bezwarunkowa [KFF 2018]



Babcia/Radio Maryja i wnuczek/homoseksualista, kochają się na zabój. Babcia jest z Jezusem za pan brat, ale krew jej w żyłach krąży żywo, trzyma zdjęcia starych absztyfikantów i wie, że kiepska noc z partnerem może popsuć humor na resztę dnia. 

Co się dzieje z niechęcią do obcego kiedy ten obcy zbliża się do ciebie?

Urocza historia intymna, ujmująca w swojej intymności, ale też uniwersalna, prawie podręcznikowa lekcja nietolerancji i tolerancji. Wesoła i wzruszająca, mądra. Babcia mistrz świata, ogląda się ją świetnie :) W obecnych, brunatnych czasach powinna być szkolną lekturą obowiązkową.

W pełni zasłużony Złoty Lajkonik na Krakowskim Festiwalu Filmowym 2018, chociaż tutaj może powinien to być jednorożec ;)

Rafał Łysak, gratulacje! I nie zapominaj odwiedzać babci :)

Polska 2018
Reżyseria, scenariusz, zdjęcia i muzyka: Rafał Łysak

Objerzane 3 czerwca w Małopolskim Ogrodzie Sztuki w Krakowie.

poniedziałek, 25 czerwca 2018

McQueen


Alexander McQueen - jeden z tych, którzy osiągnęli sukces w tym co kochali i wylogowali się z życia.

Bardzo pięknie zrobiony dokument, klasyczny, ludzie opowiadają, on opowiada, pokazy mówią. Róg obfitości kolorowych postaci świata mody.

Świetnie obejrzeć, szczególnie jeśli tak jak ja, nie ma się w wielkim poważaniu mody, blichtru i takich tam historii. Dobrze dowiedzieć się, co stoi za absurdalnymi rogami na modelkach czy folią spożywczą zamiast sukienki.

Ciekawa była dla mnie postać AM również od strony jego wyglądu - robił w świecie, w którym liczy się piękno, a sam był brytyjskim miśkiem. Na pewnym etapie kariery się wylaszczył i to nie był dla niego dobry etap.

Interesujące, porusza.


Wielka Brytania, 2018
Reżyseria: Ian Bonhôte, Peter Ettedgui
Scenariusz: Peter Ettedgui
Zdjęcia: Alexander Alexandrov, Will Pugh
Muzyka: Michael Nyman


Obejrzane w: Kino Muranów, 24 czerwca