Rzecz dzieje się w mieszkaniu Teresity. Kręcimy się po salonie, kuchni, aż do drzwi wejściowych, czasem wyglądamy przez okno. Rozmowy, rozmowy, rozmowy. Bohaterkami są wiolonczelistki, kompozytorki: Teresita, jej córka Luisa i koleżanka po fachu Rosa.
Rosa przychodzi do Tere, bo ma udzielić wywiadu do telewizji, a jej mąż nie jest fanem takich występów.
Teresita jest najstarsza, grzeczna, nie zadziera ze światem, ale z drugiej strony robi sobie z tym światem co chce i co jej świat fika przed nosem, to kwituje to lekkim uśmiechem.
Luisa wkurza się na matkę, że taka jest pokorna, że próbuje świat zadowolić, że się dopasowuje i stara nie robić problemu, ale Teresita ma swój sposób na rebelię.
Wokół nich są faceci, jeden absurdalniejszy od drugiego. Nieustający pissing contest, ale to oni mówią jak jest.
Jest kobieco, jest zabawnie, jest inteligentnie, a wszystko co ważne dzieje się małymi pociągnięciami.
Ponieważ tłumaczyłam ten film, to mogłam sobie w kółko puszczać zakończenie, współczuję, że w kinie możecie tylko raz ;)
Perełka.
Tytuł oryginalny: „Lo demás es ruido”
Reżyseria: Nicolás Pereda
Meksyk, 2026



