Reżyser cudownego filmu "Uczciwy człowiek' znowu użera się z ludzkim sumieniem. Tym razem kara śmierci i ludzie ją wykonujący. Cztery historie, w każdej mężczyzna musi podjąć dramatyczną decyzję. Proste, poruszające, inteligentne.
Film/terapia kobiety, która ma problem z fizyczną bliskością i samoakceptacją. Chwyta się wielu sposobów, żeby nam tym pracować, przez jej łóżko przewijają się: terapeuta, męska prostytutka, tranwestyta etc. Widzimy mozolny proces przełamywania oporów pani niedotykalskiej. Jest ładna, ma ładne ciało, piękne piersi, ale cała pozamykana. Po drugiej stronie barykady widzimy skręconego mężczyznę, który włada tylko głową i to też nie do końca ponieważ produkuje duże ilości śliny, za to jest wyposażony w sprawnie funkcjonującego, słusznych rozmiarów penisa i znakomite samopoczucie. On jest tu z kolej punktem odniesienia dla partnera terapeutycznego, który przełamuje własny opór do mówienia rzeczy nieprzyjemnych i ćwiczy się w mówieniu co czuje partnerując mężczyźnie. Kolejny wątek to klub sadomaso, tutaj ślina odgrywa również pewną rolę, ponieważ jednym z elementów podniecających członków jest plucie sobie do ust.
Niektórzy ten film przeżywają, faktycznie ich porusza, dotyka, czy cośtam. Mnie poruszył tylko wątek nagłego odpalania się emocji u głównej bohaterki na skutek dotyku - to było ciekawe, reszta dla mnie męka. Ani nie było ciekawe czy poruszające jak kobieta pracuje nad swoimi fobiami, ani jakoś specjalnie uwodzące słuchanie pana z dużym penisem, a już absolutnie nieznośne oglądanie wiążących się sznurami i toczących ślinę sm.
Rumunia, Niemcy, Czechy, Bułgaria, Francja 2018 Tytuł oryginalny: Touch Me Not
Endre jest dyrektorem ekonomicznym, a Maria inspektorem kontroli jakości w rzeźni. Endre ma jedną rączkę nie teges i kilka lat wcześniej zrezygnował z relacji, Maria nigdy w żadną relację nie weszła, mieszka za szybą, nie zna dotyku, a nieliczne przedmioty w jej mieszkaniu leżą w idealnym porządku, nic nie zakłóca jej procesu zapamiętywania wszystkiego. Lubi regulamin i stosuje go bezbłędnie, gorzej idzie jej proces przedstawienia się koledze z pracy, a już najgorzej przerwa w obowiązkach. Między Marią, a Endre iskrzy, najpierw we snach. Maria zaczyna proces wychodzenia ze swojej dopracowanej strefy komfortu, a jak wiadomo to nie jest najlepszy pomysł na świecie ;) Przepiękne zdjęcia, odrobina nadziei, szczypta Nowych Horyzontów. Świetne, proste, i raz jeszcze świetne. I uwaga wrażliwi wegetarianie! Odradzam. Rzecz dzieje się w rzeźni, ujęcia są długie i dokładne i "Some animals were harmed during filming, but none of them for the sake of this film" Z ciekawostek, Ildiko Enyedi reżyserowała węgierską wersję "In Treatment" :)
Węgry, 2017 (polska premiera: 28 stycznia 2018 r.) Reżyseria i scenariusz: Ildiko Enyedi W rolach głównych: Alexandra Borbély i Géza Morcsányi Zdobywca Złotego Niedźwiedzia na MFF w Berlinie w 2017 r. Obejrzany w kinie Luna w Warszawie w styczniu 2018 r.