Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MFF Wenecja 2018. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MFF Wenecja 2018. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 grudnia 2018

Roma


Lata 70te, Meksyk, społeczeństwo klasowe, duża rodzina, w pięknym, snobistycznym domu, żeby machina działała od rana uwijają się dwie indyjskie służące, film jest hipnotyzującą sekwencją kolejnych codziennych czynności. Życie rodziny oglądamy oczami służącej. Na taśmie życia codziennego płyną zdarzenia małe, żadne, duże, tragedie przeplatają się z radościami, ktoś umiera, ktoś zaczyna się rodzić, ktoś zaczyna się rozwodzić, ktoś inny bierze ślub. Upadek, powstanie, codzienność, ulga, radość. Kobiecość, macierzyństwo, wsparcie. 

Niezwykły film, rewelacyjne zdjęcia, długie kadry, hipnoza obrazem. Klimatyczny, poruszający. Wyłącznie do kina.




Tytuł oryginalny: Roma
Reżyseria: Alfonso Cuarón
Meksyk, 2018

niedziela, 14 października 2018

Diabeł morski [WFF]



Rybak, Tajlandia, w mrocznym, tajemniczym lesie znajduje ciało, które jeszcze oddycha, przywleka je do domu, opatruje rany, podaje kroplówkę (ładna scena:), karmi, wszystko odbywa się w milczeniu lub monologu rybaka, ciało ma się coraz lepiej, ale nie mówi. Rybak nadaje mu imię i żyją sobie we dwóch. Potem Rybak znika i ciało zaczyna żyć jego życiem.

Film upamiętnia uchodźców Rohingya, którzy zginęli w morzu lub zostali wymordowani. ONZ uznał ich za jedną z najbardziej prześladowanych nacji na świecie.

Niewątpliwie grób zbiorowy z którego Rybak wygrzebał ciało jest pięknym obrazkiem, życie obu mężczyzn odrobinę przypominało mi Tsai Ming Lianga, ale już dyskotekowa kula powtarzająca się jako element magii i diabli wiedza czego drażniła moje zmysły. Moje wrażenia są so so.

Jest zdecydowanie nowo horyzontowo, i znowu to we Wrocławiu film lepiej by się odnalazł, w Wenecji podobał się bardzo.


Tajlandia, Chiny, Francja 2018
Tytuł oryginalny: Kraben rāhu/ Manta Ray
Reżyseria: Phuttiphong Aroonpheng


Obejrzany na Warszawskim Festiwalu Filmowym 2018