Musical, kolorowy, akcja toczy się w centrum handlowym, pomiędzy sklepem a salonem kosmetycznym. Jest miłość, złamane serca, zdrada, kochanek z przeszłości. Kolorowo, eightiesowo. Momentami przypominał mi „Kobiety na skraju załamania nerwowego”
Ciekawa rzecz do obejrzenia, bardzo interesującej reżyserki, której pozostała część niczym nie przypomina tego filmu. Trochę jak Tsai Ming Lianga i jego musicalowe wstawki :)
Golden Eighties
Chantal Akerman
Francja, Belgia, Szwajcaria 1986
Język: francuski, angielski, a nawet kilka słów po polsku :)
Bliskość, związki, pożądanie, badanie granic, szukanie nowego. Kilka przeplatających się historii osobistych, seksualnych. Millenialsi, bez rodzin, dzieci, obciążeń, wolni i poszukujący, nie nakarmieni i samotni.
Mam problem z tymi chłodnymi filmami, ale dobrze się go ogląda.
Rodzina posiadaczy ziemskich vs rodzina mężczyzny, który przepracował u nich 30 lat. Senior rodu to klasyczny bogacz, ale jego syn i żona, to już nowe pokolenie, mięsa nie jedzą, nad ludźmi się pochylają, ale tylko do pewnego momentu. Co będzie kiedy umrze dziecko? Kiedy kończy się protekcjonalne współczucie posiadaczy i cierpliwość podwładnych.
Ładne, inteligentne, lewackie kino. Kapitalizm w pigułce.
Cudowna, typowo nowohoryzontowa snuja, ożywiana przez brutalność ojca pijaka. „Szeleszczący spiekotą tamilski krajobraz” (Karolina Kosińska, NH) i tymi ścieżkami, albo rozpierdalającym się autobusem zasuwa bosymi stópkami chłopiec i wściekle tupie jego pijany ojciec w japonkach, czyli w sumie prawie na boso. Drepcząc mijają biedę w różnym wydaniu, szczur z rożna jest najwyraźniej typowym przysmakiem.
Bardzo klimatyczny, rytmem kroków przemierza tamten świat. Perełka filmowa.
Gruzińska wieś, kobieta utknięta w małżeństwie z mężczyzną wysoko postawionym u Świadków Jehowy. Ich wyznanie nie jest mile widziane w tej okolicy, są obiektem ataków. Kobieta wydaje się być spętaną przez małżeństwo, seksualność, religię, a do tego odrzuconą przez otoczenie. Czy świadomie próbuje się w swojej klatce rozepchać? Czy świat ją wypycha? Czy to się dzieje naprawdę, czy tylko w jej sennych marzeniach?
Bardzo interesujący film, niedopowiedziany, wyszłam z niego ze znakami zapytania głównie.
MFF w San Sebastián 2020 - najlepszy film, reżyser, scenariusz
MFF w Toronto 2020 - Nagroda FIPRESCI
MFF w Singapurze 2020 - najlepszy reżyser
Crossing Europe Filmfestival 2021 - najlepsza fabuła
Na miasto pada zaraza niepamięci, ludzie tracą ją masowo, niektórych odnajduje rodzina, niektórych nikt nie szuka, więc muszą sami nauczyć się żyć od nowa. Do tego jest specjalny kurs, specjalne zadania.
Nasz bohater wypełnia je skrupulatnie, do czasu.
Klimatyczny, melancholijny, interesujący o tym co chcemy pamiętać, o tym z czego składają się nasze doświadczenia, nasze ja i jak selektywnie dobierając obrazy je budujemy.
Srebrenica, ogłoszona przez ONZ strefą bezpieczeństwa. Serbowie przejmują miasto, mieszkańcy uciekają do obozu holenderskiego batalionu ONZ. Kilka tysięcy osób wchodzi do obozu, pozostałe tysiące koczują na zewnątrz.
Główna bohaterką filmu jest Aida, nauczycielka, tłumaczka w obozie ONZ. Pod bramą obozu koczują jej mąż i synowie. Serbowie zmuszają ONZ do ewakuacji ludności, oferują organizację transportu dla ludności.
Masakra w Srebrenicy jest największym ludobójstwem w Europie od czasu II wojny światowej i przykładem na obojętność sił międzynarodowych na krzywdę i śmierć ludzi. Jest to kolejny film, który obowiązkowo powinien być pokazywany licealistom w ramach lekcji humanizmu.
Wstrząsający, wybitny, pozycja obowiązkowa. Warto iść do kina. Doradzam w pojedynkę, a w każdym razie nie z kimś kto już na napisach końcowych postanowi wam film zrecenzować. Ten film wymaga ciszy później. Tak tylko lojalnie uprzedzam.
Reżyserka Grbavicy (Złoty Niedźwiedź w Berlinie 2006), wybitnego, wstrząsającego filmu
Les Arcs European FF 2020 - najlepszy film, Nagroda Publiczności
MFF w Rotterdamie 2021 - Nagroda Publiczności
MFF we Fryburgu 2021 - Nagroda Publiczności, Nagroda Młodego Jury
Cudna opowieść o rybaku, kilka pokoleń wstecz wszyscy mężczyźni w rodzinie byli rybakami. Łódź którą pływa jest nieokreślonego wieku, ten rodzaj łodzi nazywa się Luzzu, są w pięknych, radosnych kolorach, tradycją jest odbijanie na nich stópek nowo narodzonego dziecka. Niestety nikt już nie potrzebuje ani rybaków, ani łodzi, UE dopłaca, żeby przestali uprawiać ten niepotrzebny najwyraźniej zawód. A taka łódź, to historia, a ten zawód, to życie. Jak pożegnać ten kawał drewna, który dotykali jego ojciec, dziadek, pradziadek, który zarabiał na utrzymanie rodziny?
Rzecz dzieje się w Rumunii, spotykamy się z Bukaresztem na etapie dzikim, rządzi pieniądz i przemoc na poziomie życia codziennego, masz hajs, możesz parkować na pasach, nikt Ci nie podskoczy. Na bilboardach seksizm w najobrzydliwszym, dla nas, Europa 2021, wydaniu. W tym wszystkim żyje nauczycielka historii, której przyszło do głowy nagrać film erotyczny z własnym mężem. Niestety nagranie wypływa i wywołuje lawinę problemów.
Ten film jest manifestem humanistycznym 2021, jest o wszystkim z czym dilujemy obecnie, co mamy za sobą. Wszystko o czym pomyślicie, o co się wściekamy w codzienności, czego nie możemy poskładać w przeszłości, wszystko w tym filmie jest.
Jest zgrabny, dowcipny, błyskotliwy, inteligentny, ważny. W moim rankingu festiwalowym wyszedł na prowadzenie. Oczywiście ma sobie porno, co dla osób, które nie lubią może być trudne w odbiorze, ale tak czy inaczej warto, a wręcz trzeba.
Bieda, taka na granicy wysypiska śmieci, w zasadzie każdy fragment krajobrazu wyglada jak śmietnik, nawet lokalny bogacz jeździ samochodem z gąbką wystającą z tapicerki, no, ale jeździ i na benzynę ma.
W centrum akcji jest kobieta, która wygląda jakby od otoczenia dzieliła ją gruba, pancerna szyba. Wykonuje polecenia męża, opiekuje się dziećmi, zamyka okno kiedy do mieszkania zaczyna lecieć dym z komina pobliskiej fabryki. Ona milczy, w zasadzie jej nie ma w tym wszystkim, przemieszcza się, wykonuje czynności, prawie nie mówi, nie okazuje uczuć, nic nie wiadomo. Mąż czasem przyniesie trochę luksusu, żeby przykryć nędzę i zapomnieć o niepłaconym czynszu. Potem dzieje się coś tajemniczego i teraz kobieta musi zawalczyć o byt, a do tego zaopiekować się kurą, która zajęła miejsce męża. Możliwości ma małe, do fabryki nie przyjmują kobiet, do sprzątania się nie nadaje. Kombinuje jak może.
Przedziwny film, ujął mnie tym nieludzkim brudem wszystkiego, tym przepychaniem się kobiety nieobecnej przez rzeczywistość i elementami brudnej bajki.
Małżeństwo z długim, skomplikowanym stażem. Starzy i schorowani. Piękne wypchane przedmiotami mieszkanie. Rutyna, piękna i ta niezbyt ładna. Ciężkie choroby. Jak je udźwignąć? Kogo poświęcić? Jak godnie umrzeć, albo dożyć tzw kresu. Piękni, zagubieni, zżyci ze swoim życiem, które uciekło w oka mgnieniu, a oni by jeszcze tyle chcieli.
Bardzo zgrabne, poruszające, interesujące, inne niż Miłość Haenekego, ale porównianie jest oczywiście uzasadnione.
Poniższe filmy znalazły się na końcu mojej listy gdyż: nie podobały mi się, znudziły mnie i wyszłam, przespałam, co nie jest absolutnie równoznaczne ze znudzeniem :)