Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włochy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włochy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 grudnia 2018

Oni




Silvio Berlusconi, dziwki, koks, alkohol, bogactwo, poprozrywka, popmóżdżki, poppustka, popmarzenia, plastikowe uśmiechy, cycki, pośladki, nadmuchane usta, wyprężone, rozkraczone, rozanielone kobiety. Społeczeństwo podzielone na my i oni. Oni wciskający kit za głosy, albo mieszkanie za hajs, albo gównianą telewizję za oglądaczy. Starość vs młodość, ani jedno, ani drugie nie jest u niego ładne, stare jest wstrętne i żebrze, albo kupuje u młodości, młodość sprzedaje się staremu. Wszystko okropne, ohydne, obrzydliwe, rozpaczliwie głośne. 


To jest niewątpliwie dobry film, umęczyłam się na nim okropnie. Miałam wrażenie, że po „Pięknie” i „Młodości” znowu na swój sposób oglądam czyjeś męki piekielne, które ani nie są mi bliskie, ani je jakoś specjalnie w trzecim filmie zgłębiać bym chciała. Jak dla mnie „Piękno” by wystarczyło. Ale oczywiście film dobrym jest.



Tytuł oryginalny: LoroReżyseria: Paolo SorrentinoWłochy, 2018






niedziela, 21 października 2018

Soledad [WFF]


Anarchiści, squot, przymiarka do zamachów i dziewczyna z porządnego domu. Prawdziwa historia, sama w sobie niewątpliwie interesująca.

Kilka dobrych scen, piękni ludzie, fatalny film. Czekałam i czekałam i czekałam. Wytrzymałam portretowanie środowiska anarchistycznego jako grupki egzaltowanych egotyków, Chociaż serce mnie bolało, a reżyserka sympatyzuje z ruchami.

Cała akcja nie wciąga, nie interesuje, jest banalna iw  efekcie nudna, pomimo, że zdarzenia, które opowiada są poruszające, tzn mogłyby być.

Reżyserka mówiła, że to bardzo osobisty film i niestety zabrakło jej dystansu, opowiedziała coś co porusza jej serduszko, ale wyszedł jej film, który nie porusza. Zmarnowany temat.


Włochy, Argentyna, 2018
Tytuł oryginalny: Soledad
Reżyseria: Agustina Macri
Obejrzany na Warszawskim Festiwalu Filmowym 2018

wtorek, 3 lipca 2018

Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie [NH 2016]


Grupa dobrych przyjaciół siada do kolacji zaczyna grać w grę "szczerość". 

Cudowny interwał w ciężkich, podniosłych, powolnych, artystycznych filmach na Nowych Horyzontach. Dzieje się, dużo śmiechu, dużo prostych emocji. To nie jest dzieło wiekopomne, ale to jest uroczy, ciepły, zabawny, inteligentny, ludzki film, Włosi takie robią i bardzo im jestem za to wdzięczna.


Włochy, 2016
Tytuł oryginalny: Perfetti sconosciutti
Reżyseria: Paolo Genovese

Obejrzany na MFF Nowe Horyzonty w lipcu 2016 r.

sobota, 30 czerwca 2018

Tamte dni, tamte noce


„Ukryte pragnienia” w wersji homoseksualnej. Lato 1983 roku, upał, Włochy, wakacyjna rezydencja profesora lingwistyki, jego czarującej żony i nastoletniego syna. To syn oczywiście będzie odkrywał swoją seksualność. Rodzice jak marzenie, intelektualiści, otwarci, mądrzy, kochający. Miłość spełniona, niespełniona, łamiąca serce, ukryta, każda.

Seksualny, poruszający (monolog ojca cudowny, najlepszy), zamykająca scena <3

Jakie te lata 80-te miały okropne ruchy taneczne :) 

Brzoskwinia jak słynny arbuz Tsai Ming Lianga <3

Zdecydowanie tak, tylko trzeba iść do przyzwoitego kina - aczkolwiek nawet w Muranowie znalazł się jakiś komentujący bałwan, niektórym sceny seksualne tak robią, że muszą wnieść swoje nic do przestrzeni kinowej.




Włochy, 2017 (polska premiera 26 stycznia 2018 r.)
Reżyseria:  Luca Guadagnino
Scenariusz: James Ivory (Oscar 2018 dla najlepszego scenariusza adaptowanego)
W rolach głównych: Armie Hammer i Timothée Chalamet


Obejrzany w kinie Muranów w Warszawie w styczniu 2018 r.