Mała dziewczynka chora na raka, jej ojciec, bezrobotny nauczyciel literatury, żeby przeżyć sprzedaje książki na kilogramy. Córeczka ma bardzo drogie marzenie, ojciec nie może zdobyć sumy w przyzwoity sposób. To uruchamia domino mniej lub bardziej koszmarnych zdarzeń. Bardzo dobry film, aczkolwiek wypuścił mnie ze smakiem uwierającej goryczy. Duże nagromadzenie zła.
Teheran, policja poluje na dealerów narkotyków. Popularne narkotyki to opium i heroina, crack był kiedyś. Wygarniają narkomanów z nieprawdopodobnych narkomańskich squatów, aresztowania idą w setki, przesłuchują, dostają nazwiska mniejszych dealerów, aresztują tych, idą wyżej. Widzimy dochodzenie, proces sądowniczy - odbywa się w pokoju na komisariacie, sędzia sam podejmuje decyzje. Za dealerkę jest kara śmierci. Wszystko odbywa się w hałasie, kłótniach, bazarowej atmosferze, krzykach, opierdalaniu wzajemnych, odgrażaniu się, płaczach.
Tempo jest szybkie, wydaje się, że nikt w tym filmie nie śpi, ciagle gdzieś pędzą, gonia, krzyczą, przepełnione cele, bajzel organizacyjny. Nędza i przepych tych wysoko w hierarchii przestępczej.
„Sierra Nevada” meets „Czasem słońce, czasem deszcz” i rozdzierający ludzki dramat. I rosnąca z roku na rok liczba uzależnionych. Niesamowite przeskoki z grubych żartów do poruszających scen dramatycznych.
Hit kasowy w Iranie, nagroda publiczności na festiwalu w Teheranie.
Świetny film, prawdopodobnie najlepszy jaki widziałam na tym festiwalu.
Urugwaj, od 1972 rządzi junta wojskowa. Członkowie Tupamaros, partyzantki opozycyjnej, siedzą w więzieniu, w obawie przed reakcja społeczeństwa nie skazują ich na śmierć, ale dla trzech przygotowali szczególny rodzaj uwięzienia,. Odosobnienie, bez snu, jedzenia, wody, torturowani, pozbawieni możliwości kontaktu z rodziną, przewożeni w kapturach na głowach, dręczeni. Spędzają tak 12 lat. Jednym z nich jest legendarny prezydent Urugwaju Jose Mujica, bohater dokumentu Pepe Mujica. https://panikazia.blogspot.com/2018/10/pepe-mujica-dag.html
Film jest klasycznie poprowadzony, prosty, wstrząsający.
Hiszpania, Urugwaj, Argentyna, Francja, 2018
Tytuł oryginalny: La Noche de 12 años Reżyseria: Álvaro Brechner Obejrzany na Warszawskim Festiwalu Filmowym 2018
Księża zmuszeni do celibatu, wyniesieni na ołtarze, wyposażeni w moc rozgrzeszania lub nie, czyli władza i osamotnienie, a co za tym idzie żądza władzy jeszcze większej, żądza pieniądza, zduszone popędy seksualne, topienie wszystkiego w alkoholu. Dramat i śmiech. Na nowego Smarzowskiego czekam jak zwykle i nóżkami przebieram. I mam co chciałam Drogówkę w Kościele, czyli trochę śmieszno, trochę straszno. Inteligentnie, przaśnie, wnikliwie, poruszająco, z pochyleniem nad człowiekiem z perspektywą na oprawcę również, bo w końcu nie rodzimy się źli itp.
I jak on tą wódkę pokazuje to aż napatrzeć się nie można :) Bardzo się cieszę, że takie tłumy go obejrzały, może też resztę jego filmów obejrzą, chociaż one, delikatnie mówiąc, nie dla każdego :) ale zmierzyć się warto.
Jeńców nie bierze, a co ma brać, w końcu to Smarzowskim i niech mu taśma lekką będzie przynajmniej do końca mojego życia :)
Polska 2018 Tytuł oryginalny: Kler Reżyseria: Wojtek Smarzowski Obejrzane: Kinoteka
Rodzina zjeżdża się na ślub do rodzinnego miasteczka, jest radośnie, krzykliwie, pięknie, urokliwe hiszpańskie miasteczko, piękne kobiety, piękni mężczyźni. Świetną zabawę przerywa dramatyczne zdarzenie, które uwalnia wszystkie rodzinne demony. Historia prosta, łatwa, ładna i przyjemna.
Wszyscy obrażeni na Farhadiego, że taki pusty film zrobił, a ja musze się przyznać bez bicia, że nie jestem fanem jego filmów, oglądam je i za każdym razem się upewniam, że on na mnie nie działa, więc ten twór telenowelasty nawet całkiem mi wszedł, oczywiście teraz żałuję bo w innej sali w tym samym czasie mógł lecieć film, który coś by wniósł do mojego życia, a tu guzik z pętelką, śledziłam akcję, dotarłam do końca z zainteresowaniem, jak to w telenoweli, a jeszcze z Penelopą Cruz i Javier Bardenem, czy może być coś przyjemniejszego?
Hiszpania, Francja, Włochy 2018 Tytuł oryginalny: Todos lo saben
Charley ma 15 lat,mieszka z ojcem, ojciec lubi zabalować, matka tak lubiła zabalować, że ślad po niej zaginął. Chłopiec jest dobry, spokojny i nie wymaga niczego, kocha ojca i swoją nędzną egzystencję, ale pewnego dnia ktoś zaproponuje mu pracę przy koniach i te konie wyzwalają w chłopcu silne, niczym nie zmącone uczucie miłości, ciepła, bliskości. W pewnym momencie chłopcu zostaje już tylko koń, dorośli wykruszają się po drodze i chłopiec wyrusza w drogę przez dolinę śmierci, żeby odnaleźć swoją ciotkę, jedyną osobę u której liczy na oparcie.
Zagubienie chłopca balansującego pomiędzy dzieckiem, a dorosłym, osamotnienie, porzucenie, potrzeba miłości, bliskości. Piękny, poruszający film, polecam
Wielka Brytania 2017 Tytuł oryginalny: Lean on Pete
Reżyseria: Andrew Haigh Scenariusz: Andrew Haigh, Willy Vlautin
Nagrody: MFF w Wenecji 2017 - najlepszy młody aktor (Charlie Plummer); Heartland Film 2018 - Truly Moving Picture Award; International Cinephile Society Awards 2018 - ICS Award
Liban dzielnica zamieszkała przez Chrześcijan w której czarne roboty remontowe wykonują Palestyńczycy. Jeden z nich naprawia źle działającą rynnę i to uruchamia powstrzymywaną nienawiść wzajemną, ktoś powie o kimś „jebany chuj”, ktoś powie „szkoda, że Sharon was nie wykończył”. Temat bardzo ciekawy, splatające się i bez wyjścia koła wzajemnej nienawiści.
Film hollybollywood, zwyczajnie, normalnie, niefestiwalowe, ogląda się dobrze/poprawnie, ale wrażeń poza akcyjnych nie niesie. Olśniewająco piękna (typ Vogue/Playboy) żona głównego bohatera podnosi popową atrakcyjność filmu, ale trochę nie tego szukam.
Córeczka Szawła, Ukraina, 1941, żydowska dziewczynka ukrywa się w budynku szkoły. Jest sama, musi być tak jakby jej nie było, musi przetrwać. Widzimy świat z jej perspektywy, czyli ciemność, cisza, samotność, śmiertelny strach, determinacja i walka o przetrwanie,
Film wycina, to mój ostatni seans na NH2018, mała sala, mało ludzi, po zakończeniu seansu w zasadzie nikt się nie rusza.
To mój ulubiony rodzaj filmów, skromnie, oszczędnie i mega pierdolnięcie. Koniecznie.
Aleksiej Fiedorczenko, jego poprzedni film to „Niebiańskie żony Łąkowych Maryjczyków”, zupełnie inny rodzaj kina, też bardzo dobry. Podobno film nawiązuje do dokumentu David, czyli mam na swojej liście nowy tytuł do obejrzenia.
Nie bójcie, ten idiotyczny lektor jest tylko w trailerze.
Poznajemy rodzinę, mieszkają w jakiejś ciasnej przybudówce do czegoś, ciężko pracują, trochę kradną w sklepach. Są dla siebie dobrzy, dają sobie ciepło, wsparcie, uczucie, bardzo dobre ludzkie stadko, choć nie idealne.. Na pozór normalna rodzina, ale co to znaczy „normalna”, co to znaczy „prawdziwa”? Czy to ważne, że kradniesz, albo występujesz za szybką dla panów? Czyni cię to lepszym? Gorszym? Musisz urodzić dziecko, żeby być jego matką? Czy najlepsze co możesz zrobić dla dziecka to zatrzymać je dla siebie?
Rieke, jest lekarką, płynie w rejs po Atlantyku, sama. Idealnie przygotowana, zaopatrzona, wypływa w piękną podróż. Ze sztormu wychodzi obronną ręką, ale spotkanie łodzi ze zdesperowanymi uchodźcami to już zupełnie inna historia. W tym filmie mamy w pigułce wszystkie europejskie zagadnienia/dylematy/strachy związane z uchodźcami. Film jest poruszający, załazi za skórę, inteligentny, mocny, sugestywny. W podziękowaniach znalazł się między innymi Mathieu Kassovitz, taka ciekawostka dla wielbicieli Nienawiści. W czasie kiedy realizowano ten filmu zmarło 20 000 uchodźców.
Niemcy, 2018 Tytuł oryginalny: Styx
Reżyseria: Wolfgang Fischer Scenariusz: Wolfgang Fischer, Ika Künzel
Nagrody: MFF w Berlinie 2018 - Label Europa Cinemas, Nagroda Jury Ekumenicznego
Właściciel francuskiej fabryki zamyka zakład jako niewystarczająco rentowny. Pracownicy protestują i walczą o swoje. „Społeczna epopeja” (Sebastian Smoliński) reżysera „Miary człowieka”. Solidarność i jej rozpadanie się, nowomowa dyrektorów fabryk i innych postaci w drogich garniturach, którzy z protekcjonalnym spojrzeniem na prostaków wypowiadają z pewnością siebie kompletne bzdury. O tym jaką siłę mają robotnicy, jeśli mają, jak daleko mogą, powinni się posunąć. Akcja toczy się wartko. Dobry, poruszający, lewacki film.
Młode małżeństwo, klasa średnia, kolacja ze znajomymi na stylowym balkonie, dwoje uroczych dzieci. Pewni siebie, ładni, udani, pełni życia. Spada na nich grom z jasnego nieba i topi się misternie zbudowany świat. I w każdym budzi pytanie: ile nas dzieli do upadku?
Dzieje się powoli, ale sugestywnie. Porównują to ze Sierrą i coś w sposobie opowiadania w tym jest.
Prawdziwe, interesujące, poruszające. I zgadzam się z wieloma przedmówcami, kino rumuńskie ma się bardzo dobrze.
Rumunia, 2017Tytuł orginalny: Pororoca
Reżyseria: Constantin Popescu Scenariusz: MFF w San Sebastián 2017 – najlepszy aktor (Bogdan Dumitrache)
Nagrody: MFF w San Sebastián 2017 – najlepszy aktor (Bogdan Dumitrache)
Anna ma troje małych dzieci, męża, małe mieszkanie, mało pieniędzy. Widzimy jej dzień, dzieci, ubrania, konflikty, gorączki, śniadania, zajęcia baletu, skrzypiec, koncert, strój galowy. Kierat i kobietę, która pędzi, do tego jej mąż miał/nie miał romans, ale kierat nie zwalnia, tylko piękna kobieta jest coraz bardziej pozbawiona życia. W końcu chce, żeby dali jej spokój.
Ciasne filmowanie, monotonne, a zarazem popierdalające, żeby nadążyć za tempem spraw. Dramaty małe i duże, ale wplecione w kierat, więc bez żadnego należnego im uwypuklenia. W pędzie, mimochodem, na marginesie.
„Przełamując fale” w wersji gejowsko francuskiej, czyli Lasek Buloński i męska prostytutka. Leo jak Bess ma w sobie coś dziecinnego, kocha na zabój, nie dba o siebie, idzie na oślep, trochę psiak, któremu miły jest ludzki dotyk, ale nawet welwetowa smycz mu nie służy.
Prawdziwy, naturalistyczny, hardcorowy - praca gejowskiej prostytutki to nie bułka z masłem. Jest w nim coś romantycznego i przerażającego.
Francja, 2018 Tytuł orginalny: Sauvage Reżyseria: Camille Vidal-Naquet Scenariusz: Camille Vidal-Naquet Obejrzany na MFF Nowe Horyzonty 27 lipca 2018
Lara, samotna matka, jak mniemam eksheroinistka i jej kilkuletni synek, walczą o utrzymanie się na powierzchni porządnego islandzkiego społeczeństwa, raczej ich nie stać na płacenie rachunków i wynajęcie mieszkania. Praca w straży granicznej jest szansą na osiągnięcie normy społecznej. Sukces w pracy Laury to wyrok dla Adji, która usiłuje uciec do lepszego świata bo nie ma dla niej drogi powrotnej. Reżyserka wie o czym opowiada, pracowała z uchodźcami jako wolontariusz. Kilka obrazów z życia nielegalnego emigranta, wiadomo przerażające. Wspierające się kobiety. Idea pomagania, idea widzenia człowieka w człowieku. To wszystko ładne, ale dla mnie jakoś średnio wiarygodne, więc poruszona nie byłam szczególnie, ale Monika była bardzo.
Islandia, 2018Tytuł orginalny: Andið eðlilegaReżyseria: Ísold Uggadóttir Scenariusz: Ísold Uggadóttir Nagrody: Sundance 2018 – Directing Award; FF w Göteborgu 2018 – Nagroda FIPRESCI Obejrzany na MFF Nowe Horyzonty 26 lipca 2018
Marina, wysokie obcasy, mocny makijaż, solidne ramiona i dużo starszy od niej Orlando. Kochają się, ale kiedy Orlando nie może już bronić własnych wyborów życiowych, pełne prawo do niego mają była żona i brat. Marina miota się, walczy o swoją pozycję, o psa, o prawo do obecności. Mądry, stylowy, smutny, a nawet rozpaczliwy, zgrabny, dobrze się ogląda, ale nic mi nie urwało.
Chile, 2017 Tytuł oryginalny: Una mujer fantástica Reżyseria: Sebastián Lelio Scenariusz: Sebastián Lelio, Gonzalo Maza Oscar 2017 - najlepszy film nieanglojęzyczny; Srebrny Niedźwiedź, Nagroda Teddy i Nagroda Jury Ekumenicznego na MFF Berlin 2017 Obejrzany na MFF Nowe Horyzonty 2017
Ken Loach, Irlandia, lata XX, brytyjski okupant, IRA. Walka z uciskającym od punktu wyjścia, czyli Irlandczycy są traktowani we własnym kraju jak podludzie, przez nieporadne tworzenie oddziałów partyzanckich, na początku wyposażonych w kije, dopiero potem w pistolety i karabiny, aż do porozumienia, które jest zgniłym kompromisem i wtedy zaczyna się faktyczna wojna domowa, gdzie brat zabija brata. Wszystko co interesujące w takich konfliktach jest, jak u Smarzowskiego, nie ma „jak to na wojence ładnie”. Ogląda się to dość poetycko i może ten nastrój do mnie nie przemówił. Więc dla mnie to film, który powinno się obejrzeć, ale nie zakochałam się.
Wielka Brytania, 2006 Tytuł oryginalny: The Wind That Shakes the Barley Reżyseria: Ken Loach Scenariusz: Paul Laverty Złota Palma na MFF Cannes 2016; Europejska Nagroda Filmowa 2006: Najlepszy europejski operator roku - Barry Ackroyd
Kaukaz, żydowska rodzina, ojciec z córką prowadzi warsztat samochodowy, w pierwszych kadrach widzimy ich ciaśniutko i w zasadzie kadr się zbytnio nie poszerza. Między nimi jest ciepło, potem w kadr wchodzi odpychajaca matka, która wstydzi się córki w spodniach, potem brat, pomiędzy rodzeństwem jest znowu ciepło i niepokojąco blisko. Tak ich oglądamy z bliska, żyją w żydowskiej wspólnocie, na Kaukazie, córka szuka bliskości poza plemieniem i poza regułami. I zdarza im się nieszczęście i w ramach swojej bliskości dobrej lub złej i ciasnoty próbują przetrwać.
Duszny film, mięsisty, bardzo dobry i debiut 26-latka.
Rosja, 2017 (polska premiera: 9 marca 2018) Reżyseria: Kantemir Bałagow Scenariusz: Kantemir Bałagow, Anton Yarush Nagroda Międzynarodowej Federacji Krytyki Filmowej (FIPRESCI) - najlepszy film sekcji 'Un Certain Regard' na MFF Cannes 2017. Obejrzany na festiwalu Nowe Horyzonty 2017.
Rosja, dorastający syn samotnej, przepracowanej matki popada w fanatyzm religijny. Bardzo ciekawa rzecz, zaczyna się jak komedia, zręczna i inteligentna, potem rozwija w poważną historię. O fanatyzmie, ale również o tym jak w świeckiej, rosyjskiej szkole trudno się przebić racjonalnej pani od biologii z tzw. otwartym światopoglądem na seks, homoseksualizm i takie tam. Polecam.
Rosja, 2016 Tytuł oryginalny: Ученик Scenariusz i reżyseria: Kiriłł Sieriebriennikow Grand Prix na festiwalu Sputnik 2016; Europejska Nagroda Filmowa 2016 za muzykę (Ilja Demuckij). Obejrzany na festiwalu Nowe Horyzonty w lipcu 2016 r.
Grupa dobrych przyjaciół siada do kolacji zaczyna grać w grę "szczerość". Cudowny interwał w ciężkich, podniosłych, powolnych, artystycznych filmach na Nowych Horyzontach. Dzieje się, dużo śmiechu, dużo prostych emocji. To nie jest dzieło wiekopomne, ale to jest uroczy, ciepły, zabawny, inteligentny, ludzki film, Włosi takie robią i bardzo im jestem za to wdzięczna.
Włochy, 2016 Tytuł oryginalny: Perfetti sconosciutti Reżyseria: Paolo Genovese Obejrzany na MFF Nowe Horyzonty w lipcu 2016 r.