Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skate. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skate. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 maja 2024

KIX [Millenium Docs Against Gravity 2024]

 


Ulicznik Sanyi, ma 8 lat, łobuziak na swoją miarę, w domu burdel na kółkach, jedno łóżko dla wszystkich, a w tych wszystkich jest nawet babcia staruszka. Metodą wychowawczą jest bluzg lub przez łeb, ale nie że jakiś toksyk, po prostu opierdol jest formą komunikacji. Bluzganie jest też rodzajem żartu „ty debilu zjebany matole”, „ty gruba świnio” takie tam domowe heheszki.


Ulicznik na swojej ulicy spotyka reżysera skejta, który różnych mieszkańców ulicy filmuje, gada sobie z nimi, zadaje im pytania. I jakoś im klika znajomość i spędzają czas razem, dzieciak zapatrzony w reżysera, no bo go nie bije, nie bluzga, pizzę zamówi, słucha co ma do powiedzenia i tak się szwendają. Czas mija Sanyi jest już nastolatkiem, jest silniejszy, ma marzenia i plany, ale też łobuzuje, film mu się urywa, takie życie na stretcie wciąż, tylko możliwości rozrabiania większe, bo matka nie każe wracać o 7mej. 


Bardzo dobry film, reżyser jest w nim zaprzyjaźniony z rzeczywistością, którą filmuje, filmuje ją mądrze, uważnie, z czułością i nadzieją na lepsze. 10 lat kręcenia historii daje ciekawy obraz chłopaka z Budapesztu. Wizualnie i dźwiękowo też dzieje się świetnie.


Reżyseria: Bálint Révész, Dávid Mikulán

niedziela, 10 października 2021

Blizny Alego Boulali [Warszawski Festiwal Filmowy 2021]

 


Ali Boulala, mistrz deskorolki lat 90tych. Punkowy styl ubrania, styl życia gwiazdy rocka. Niesamowita postać i spektakularny upadek. Odnotowana już wielokrotnie w filmach dokumentalnych degrengolada alkoholowo narkotykowa. W tle turkot kółek i nieprawdopodobne wyczyny na desce.


Polecam.




Tytuł oryginalny: The Scars of Ali Boulala 

Reżyseria: Max Eriksson

Szwecja / Norwegia | 2021

Język angielski, szwedzki, fiński



Obejrzany na Warszawskim Festiwalu Filmowym 2021

niedziela, 20 września 2020

Jutro, albo pojutrze [DAG 2018]


„This Ain’t California” meets „Nawet nie wiesz jak bardzo Cię kocham” & „Boyhood”

12 lat, młody skejt filmuje swoich kumpli i siebie. Mieszkają w upadającym, amerykańskim. miasteczku. Łączy ich deska, dorastają, oglądamy ich z bliska, są otwarci, poranieni, ciągną za sobą swoje traumy.

Terkot kółek, dobra muzyka, blanciki, piwko, rozmowy o wszystkim.

Mistrzowski film, inteligentny, wciągający, prawdziwy, poruszający.

Skojarzenia filmowe:
To nie jest Kalifornia



Tytuł oryginalny: Minding the Gap
Reżyseria: Bing Liu
USA, 2018
język angielski

Obejrzane na Docs Against Gravity 2018

Lis to lizał [DAG 2020]



Pimp my ride meets pussy power skate gang.
Kopenhaga, grupa skejterek pod nazwą "Don't give a fox". Jeżdżą, balują, gadają. Przyjemna dziewczyńska banda, która w grupie znajduje wsparcie i ciepło, którego im brakuje. Na pewnym etapie wybierają się w podróż starym, odpicowanym samochodem. Jest wesoło, czasem trochę smutno. To co dla mnie było najsilniejsze, to zbiorowy pussy power właśnie.
Dziewczyński film i dziewczyny bardzo go lubią. Ja nie przeżyłam ekstazy bo widziałam już Skate Kitchen, ale oczywiście był to dobry seans, który przypomniał mi tytuły, które kocham.
Skate Kitchen
To nie jest Kalifornia
Jutro, pojutrze
Skatepark królów



Oryginalny tytuł: Don't give a fox
Reżyseria: Kaspar Astrup Schröder
Danie, 2019
język duński


poniedziałek, 30 marca 2020

American Honey [AFF 2016]



Busik pełen bezpańskich 20latków, skejciki, pojechane laski, jadą przez stany i sprzedają prenumeraty kolorowych magazynów. 

Muzyka im przygrywa, aż nóżka lata i główka się kiwa, tańczą bardzo, bardzo 
 i głośno śpiewają, czyli bliscy sercu memu są  :)

Wdzięczna to historia, płynąca ładnie, ucieczka, miłość jest i poszukiwania i marzenia i seks, ładny lub nie tak bardzo. Siła, a jednocześnie słabość początku życiowych podróży.

Jest tu biedna Ameryka, i porzucane dzieci i kino drogi i zabawa, która jest lekiem na całe zło i dojrzewanie, które jest wiadomo jednym wielkim znakiem zapytania. Sasha Lane jest najpiękniejsza, nie można przestać patrzeć, ścieżka dźwiękowa nosi, klimat podróży busem przez Amerykę niesie i raduje duszę

Jeden recenzent się nudził, moje córki mówiły, że to dramat, ale ja, jak wyżej :)

Ze ścieżką dźwiękową nie rozstaję się do tej pory.


Reżyserka "Fish tank” filmu z serii koniecznie.

Skojarzenia filmowe: Florida Project, Skate Kitchen & much more, tylko nie mam ich jeszcze na swoim blogu




Reżyseria: Andrea Arnold
USA 2016
język angielski

Obejrzane:  American Film Festival 2016


sobota, 10 sierpnia 2019

Najlepsze lata [Nowe Horyzonty 2019]



Uroczy 13latek ma kiepskie klimaty w domu i szuka ucieczki. Znajduje w towarzystwie okolicznych skatów. Przechodzi szybki kurs dojrzewania i uczy się robić tricki.

Uroczy, ciepły, stylowy. Lata 90te, czyli najlepiej :) Coś w temacie deski jest, że zawsze daje dobro :)

Oglądajcie i radujcie się :)


A jeżeli jeszcze nie widzieliście to koniecznie:




Oryginalny tytuł: Mid90s
Reżyseria: Jonah Hill
USA 2018
Język angielski







środa, 15 maja 2019

Skatepark Królów [MDAG 2019]



Opowieść o dwóch kundlach mieszkających w Los Reyes, najstarszym skateparku w Santiago.

Football jest staruszkiem, lekko utyka, ale lubi trzymać coś w ryju, Chola jest młodsza i zwinniejsza i czasem rzuca Footbalowi piłkę.


To są kumple skejtów jeżdżących na rampie i o nich i z miłości do nich film powstał. w tle słyszymy rozmowy chłopaków i tam są historie: konflikty rodzinne, policja, blanty, koks, tabletki, marzenia, urojenia, dramaty i turkot kółek po betonie


Dużo zbliżeń na muchy w psim nosie i łagodnych obrazkowych dłużyzn.


Na pierwszym planie psy, ich przyjaźń i zwyczaje, śliczne, urocze, smutne, film do schrupania deserowa łyżeczką. Płakałam jak dziecko.




Tytuł oryginalny: Los Reyes
Reżyseria: Bettina Perut Iván Osnovikoff
Chile, Niemcy, 2018
Język hiszpański

Obejrzane Millenium Docs Against Gravity 2019

wtorek, 7 sierpnia 2018

Skate Kitchen [NH2018]



Bycie skatem w Nowym Jorku to niewątpliwe najatrakcyjniejsza propozycja dla każdej szanującej się nastolatki. A należenie do kolorowej damskiej bandy to już poezja. Rozmowy o tamponach, seksie z chłopakami, dziewczynami, kłopotach z rodzicami. Deska, rampy, blanty, imprezy, radość, świeżość, seks, dobra muza. Zachłanność, a jednocześnie niepewność wchodzenia w świat dorosłych ze świata bycia trzymaną za rączkę. Sama przyjemność oglądać :)

Skate kitchen to autentyczne crew, dziewczyny grają siebie, jest naturalnie, stylowo, świetnie się ogląda. Łazimy sobie z nimi po NY i jest super cool :)

To jest lekki film, opowiastka, nie jest absolutnie zajebisty jak „To nie jest Kalifornia”, czy też porywający jak „American Honey”, ale ma wdzięk i robi człowiekowi dobrze.



USA 2018
Tytuł oryginalny: 
Skate Kitchen
Reżyseria: Crystal Moselle
Scenariusz: 
Crystal Moselle, Aslihan Unaldi, Jennifer Silverman

Obejrzany na MFF Nowe Horyzonty 29 sierpnia 2018