Teheran, policja poluje na dealerów narkotyków. Popularne narkotyki to opium i heroina, crack był kiedyś. Wygarniają narkomanów z nieprawdopodobnych narkomańskich squatów, aresztowania idą w setki, przesłuchują, dostają nazwiska mniejszych dealerów, aresztują tych, idą wyżej. Widzimy dochodzenie, proces sądowniczy - odbywa się w pokoju na komisariacie, sędzia sam podejmuje decyzje. Za dealerkę jest kara śmierci. Wszystko odbywa się w hałasie, kłótniach, bazarowej atmosferze, krzykach, opierdalaniu wzajemnych, odgrażaniu się, płaczach.
Tempo jest szybkie, wydaje się, że nikt w tym filmie nie śpi, ciagle gdzieś pędzą, gonia, krzyczą, przepełnione cele, bajzel organizacyjny. Nędza i przepych tych wysoko w hierarchii przestępczej.
„Sierra Nevada” meets „Czasem słońce, czasem deszcz” i rozdzierający ludzki dramat. I rosnąca z roku na rok liczba uzależnionych. Niesamowite przeskoki z grubych żartów do poruszających scen dramatycznych.
Hit kasowy w Iranie, nagroda publiczności na festiwalu w Teheranie.
Świetny film, prawdopodobnie najlepszy jaki widziałam na tym festiwalu.
Manilla, slumsy, Rosa jest dzielną matką, która prowadząc mały sklepik z lizakami i herką próbuje utrzymać przy życiu męża narkomana i czwórkę dzieci. Łatwo nie jest, wszyscy walczą o przetrwanie na wszelkie sposoby. Policjanci też mają rodziny i trudno w ich przypadku mówić o korupcji, oni są po prostu mafią o odrobinę ograniczonych metodach działania. W tym wszystkim jest Rosa, która ciągle gdzieś pędzi w swoich japonkach, przez błoto slumsów, w deszczu, walcząc z mężem nierobem i balującym synem. Droga przez mękę. Intensywne, esencjonalne.
Filipiny, slumsy, lokalny szef dilerki zatrudnia praktycznie cała dzielnicę, w każdej szopie zwanej domem jest malutki warsztat do pakowania, ważenia, dzielenia metaamfetaminy. Rząd Filipin wypowiada wojnę handlarzom narkotyków. I tak największa mafia w tym kraju, uzbrojona po zęby z napisami Swat na kamizelkach kuloodpornych rusza do walki z mniejszymi i większymi dealerami w japonkach.
Korupcja w policji, bieda, bezwzględność, handel narkotykami, tak powszechny, że nikogo nie dziwi.
Świetne tempo, realizm, ciężar gatunkowy, wszystko dzieje się w dźwiękach miasta. Bardzo dobre
Reżyser ma na swoim koncie świetny film Mama Rosa (Ma’Rosa), który za chwilę też wrzucę :)