Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Argentyna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Argentyna. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 sierpnia 2026

Podwójna wolność [Nowe Horyzonty 2026]

 


Z tym filmem mam związaną historię sentymentalną. 21 lat temu siedziałam sobie na pierwszym filmie nowohoryzontowym w Cieszynie. Nie wynaleziono jeszcze wtedy klimatyzacji, ale sala była piękna i oglądałam film w którym mężczyzna wychodzi z więzienia i gdzieś zmierza. Płynie łódką przez mokradła, z nikim nie rozmawia, bo nie ma z kim. Sala wpada w lekki letarg, ale bardzo ujmujący. Niestety po drodze mężczyzna zarzyna kozę i stawia publiczność na siedzące baczność. To było „Los muertos”. Później znawcy mówili mi, że koniecznie muszę obejrzeć wcześniejszy film Alonso, w którym widzimy drwala, który rąbie drzewa i tyle. Nie obejrzałam, zapomniałam o temacie, moja pamięć do nazwisk i tytułów to żałość.


To było wtedy, w 2005, teraz mamy 2026. Siedzę na filmie, drwal rąbie drzewo, a ja myślę sobie o tej polecajce sprzed wieków. Przy filmowej rozmowie z moimi tegorocznymi roommatami, ja wyciągam tę kombatancką historię o łódce i kozie i jeden z nich uświadamia mi, że „Podwójna wolność” to też Lisandro Alonso. Taka klamra, taka radość, takich mądrych ludzi spotykam na swojej drodze :)


A „Podwójna wolność” to magiczny film. Misael - bohater i aktor jest drwalem w życiu i filmie. Mieszka na odludziu z psem, który czasem przychodzi, a czasem korzysta z wolności. Bardzo rzadko z kimś rozmawia. Rąbie drzewa, robi sobie kolację, dzieli się nią z psem. Jest on, pies, krowa, drzewa i czasami szef. Zdecydowanie wolność. W pewnym momencie musi zaopiekować się chorą psychicznie siostrą, która spędziła 15 lat zamknięta w tzw szpitalu psychiatrycznym. Siostra lubi podlewać kwiatki i kocha pociągi, więc kiedy może ucieka na stację i czeka. Brat nie ma ogrodzenia, więc może uciekać kiedy chce. Jak dla mnie to jest już trzecia wolność w tym filmie.



Tytuł oryginalny: La libertad doble
Reżyseria: Lisandro Alonso
Argentyna 2026

Obejrzałam na Nowych Horyzontach 2026





sobota, 13 stycznia 2024

Szef, anatomia przestępstwa [Warszawski Festiwal Filmowy 2014]

 


Hermogenes nie umie czytać, utyka, Może wykonywać tylko najgorsze prace i też nie wszystkie ze względu na swoją nogę. Pracuje przy wycince lasu, ale żona chciałaby dla nich czegoś więcej, więc jadą do miasta w poszukiwaniu lepszego życia. To lepsze ma się zacząć w sklepie mięsnym. Szef zarządza kilkoma sklepami, a jego żona ma osobny pokój na ubrania. Szef wie, że trafił szóstkę w totka zatrudniając kogoś kto jest zupełnie bezbronny, ten ktoś będzie wykonywał wszystkie polecenia z pokorą. Jakiego gwałtu na jednostce można dokonać w sklepie mięsnym? No nie wymyśliłabym. 


Film o współczesnym niewolnictwie, o bezwględnym systemie, który nie ogląda się na maluczkich o tym co będzie jeśli dociśniesz człowieka o jeden raz za dużo.


Film opowiada prawdziwą historię i jest moim pierwszym w życiu doświadczeniem thrillera na zapleczu mięsnego nie związanego z obróbką ludzkiego ciała. Mroczny, duszący, bardzo dobry.



Tytuł oryginalny: El patrón, radiografía de un crimen
Reżyseria: 
Argentyna 2014


Dostępne na Netflixie


niedziela, 10 października 2021

Zielona fala [Warszawski Festiwal Filmowy 2021]

 



Fascynujący dokument o walce Argentynek o prawo do legalnej aborcji. To co dla mnie najbardziej poruszające w tym filmie to radykalność haseł „Koniec z katolickim faszyzmem” „Koniec z patriarchatem”. Hasła nie do pomyślenia w Polsce. Film oczywiście niezwykle aktualny, który daje nadzieję, że beton można rozkruszyć. Z drugiej strony po raz kolejny patrzę na zastaną rzeczywistość, która w zasadzie nadaje się do zaorania i na aktywistów, którzy walczą o normalność, o nic specjalnego, nowatorskiego, po prostu o równe prawa. Wiem, że prochu nie wynalazłam, ale to zawsze uderza.


Pięknie filmowany, zajebiste ujęcia z demonstracji. W zasadzie od początku do końca gęsia skórka i łzy :)


Polecam, koniecznie, dla wszystkich.





Tytuł oryginalny: Marea Verde

Reżyseria: Angel Giovanni Hoyos

Argentyna / Chile / Boliwia / Kolumbia | 2021
język hiszpański



niedziela, 21 października 2018

Moje arcydzieło [WFF]


Zgryźliwy dziad malarz, lata świetności ma daleko za sobą, żadnego obrazu nie sprzedał przez dekadę, jest zbyt oldschoolowy, żeby ścigać się ze sztuką nowoczesną. Żyje na kredyt u swojego przyjaciela, handlarza sztuką.

Bezpretensjonalna satyra na sztukę nowoczesną, uczciwość, popularność, przemijanie.

Uroczy, po włosku ciepły film, z przyjaźnią dwóch starszych mężczyzn na pierwszym planie.

Miłe, dobre, zabawne i inteligentne oglądanie.


Argentyna/Hiszpania, 2018
Tytuł oryginalny: Mi obra maestra
Reżyseria: Gastón Duprat
Obejrzany na Warszawskim Festiwalu Filmowym 2018






Soledad [WFF]


Anarchiści, squot, przymiarka do zamachów i dziewczyna z porządnego domu. Prawdziwa historia, sama w sobie niewątpliwie interesująca.

Kilka dobrych scen, piękni ludzie, fatalny film. Czekałam i czekałam i czekałam. Wytrzymałam portretowanie środowiska anarchistycznego jako grupki egzaltowanych egotyków, Chociaż serce mnie bolało, a reżyserka sympatyzuje z ruchami.

Cała akcja nie wciąga, nie interesuje, jest banalna iw  efekcie nudna, pomimo, że zdarzenia, które opowiada są poruszające, tzn mogłyby być.

Reżyserka mówiła, że to bardzo osobisty film i niestety zabrakło jej dystansu, opowiedziała coś co porusza jej serduszko, ale wyszedł jej film, który nie porusza. Zmarnowany temat.


Włochy, Argentyna, 2018
Tytuł oryginalny: Soledad
Reżyseria: Agustina Macri
Obejrzany na Warszawskim Festiwalu Filmowym 2018

sobota, 30 czerwca 2018

Honorowy obywatel


Pisarz odbiera Nobla i nie wchodzi w utarte koleiny wzruszających podziękowań. Antypatyczny, arogancki, trudno zarzucić mu brak racji, widzimy go jak odrzuca prestiżowe zaproszenia i z pogardą odnosi się do szumu medialnego wokół swojej osoby. Postanawia jednak przyjąć zaproszenie z rodzinnego, argentyńskiego pcimia. Jedzie tam w ramach konfrontacji z przeszłością, a może to kaprys celebryty. Tam dzieje się wszystko, co prowincja, czyli niewyczerpane źródło materiału filmowego, ma do zaoferowania. On wciąż jest tym samym antypatycznym bufonem i znów - trudno odmówić mu słuszności kiedykolwiek i gdziekolwiek bufonem tym jest. 

Bardzo ciekawy film, bardzo ładnie potem w człowieku pracuje, czym jest sztuka, kim jest artysta, czym są konwenanse, czym jest postępowanie wbrew i wreszcie co z tymi korzeniami. Koniecznie. To jest "Birdman", na którego warto poświęcić dwie godziny :)




Argentyna, 2016
Reżyseria: Gastón Duprat, Mariano Cohn
Scenariusz: Andrés Duprat
W roli głównej: Oscar Martínez
Polski dystrybutor: Against Gravity

Obejrzany w styczniu 2017 r.