Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kazachstan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kazachstan. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 października 2022

Ademoka [Warszawski Festiwal Filmowy 2022]


Ademoka jest nielegalnym uchodźcą z Tadżykistanu, uciekła do Kirgistanu. Pracuje, szef ustawia ją w odpowiednim miejscu, żeby żebrała. Idzie jej słabo, szef jest niezadowolony. Mieszka z rodziną we wraku samolotu i jej brat też jest niezadowolony. Ademoka czyta książki (na co to komu?) i rysuje komiksy (na co komu te bzdury?) i jest gruba. Jest obiektem drwin i poszturchiwania. Regularnie dostaje przez łeb od kogoś i musi uciekać. W końcu ktoś wyciąga do niej rękę, ale potem bierze hajs i znika zamiast pomóc, bo musi się napić. Taka droga przez mękę Ademoki, która ma czerwone włosy i rajstopy i mały, żółty plecaczek. W całym tym malutkim świecie pełnym dość wstrętnych ludzi jedynym światełkiem nadziei jest szkoła, żeby się do niej dostać Ademoka uczy się od pijaka.


Piękna historia, abstrakcyjny słodko gorzki humor, dziecięce kolory, brzydkie zadupie. 


Bardzo polecam, na Netflixie nazywałby się feel-good movie <3


Poprzedni film tego reżysera to Walka Atbaja, piękny film o bokserze, który próbuje się wyrwać, tak jak Ademoka






Tytuł oryginalny: Ademoka’s Education, Оқу іздеген Адемока

Reżyseria: Adilkhan Yerzhanov

Kazachstan, Francja 2022


Obejrzany na Warszawski Festiwalu Filmowym 2022


wtorek, 22 października 2019

Walka Atbaja [WFF 2019]


Atbaj jest wściekły i wciąż z kimś walczy, a raczej jest wkurwiony i się z kimś napierdala. Czerpię z tego siłę, napęd do przyjmowania na klatę kolejnych życiowych przegranych. Jest jak sztorm ociekający krwią. Wierzy, że jak wygra ten hajs to będzie lepiej i wszystko się zmieni. „Jesteś genetycznym odpadem, pomyłką przyrodniczą” krzyczy na niego wstrętna baba, a Atbaj bije ją jak każdego i krzyczy, odgraża się światu, ale nikt go nie słucha. Atbajowi odłączają prąd bo nie płaci, ale nie jest to klasyczne kino społeczne chociaż rzecz dzieje się na cholernej prowincji, na której psy dupami szczekają z rzadka, bo im się nie chce. 

Abstrakcyjne poczucie humoru miesza się z napierdalanką i dramatem.

Na mnie zrobił wrażenie.



Tytuł oryginalny: Boi Atbaya
Reżyseria: Adilkhan Yerzhanov
Kazachstan 2019
język rosyjski

Obejrzany na Warszawskim Festiwalu Filmowym 2019

wtorek, 30 lipca 2019

Rzeka [Nowe Horyzonty 2019]


Kazachskie odludzie, gospodarstwo, 5 braci, ojciec i matka. Stworzone przez ojca odosobnienie, „żeby chłopcy nie nauczyli się życia w kłamstwie”. Dyscyplina i praca, jeden dzień wolny w tygodniu, kary fizyczne, asceza, dyktatura. Ojciec nauczył chłopców jednej zabawy, następną muszą sobie wymyślić sami. Jednego nauczył czytać, on ma się zając edukacją pozostałych.

Chłopcy w zgrzebnych wdziankach. raczej smutni, raczej zmęczeni, raczej przestraszeni. W pewnym momencie pojawia się człowiek z zewnątrz, na desce, z tabletem, w kolorowych, modnych ciuchach.
Statyczne, czyste kadry, mało dialogów, cisza. Dobre filmowe doświadczenie.

Polecam wcześniejszy film tego reżysera „Lekcja Harmonii”, mocny, wstrząsający  i również utrzymany w bardzo czystej formie.

Opis festiwalowy






Tytuł oryginalny: Ozen
Reżyseria: Emir Baigazin
Kazachstan, Polska, Norwegia 2018

Język kazachski, rosyjski


Lisbon & Estoril FF 2018 – Jaeger - LeCoultre nagroda dla najlepszego filmu