Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Izrael. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Izrael. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 października 2023

Rebelia Silvera [Warszawski Festiwal Filmowy 2023]

 


Aplikacja mobilna Telegrass do zamawiania blancików w Izraelu, na stałe pracująca sieć dealerów, automatyczne zamówienia, cennik dostępny, no żyć nie umierać. Amos Dov Silver aktywista prokonopny i twórca przedsięwzięcia Telegrass. Pochodzi z ortodoksyjnej rodziny, ma za sobą wojsko jak wszyscy mężczyźni w Izraelu. W końcu jednak ląduje w więzieniu, które w tej chwili jest zamienione na areszt domowy u mamy. Jego sprawa się toczy, a międzyczasie stosunek polityków do legalizacji marihuany się zmienił.


Dokument daje bardzo wyrazisty i mocny obraz Izraela. O konopnym Robin Hoodzie opowiada w sposób nielaurkowy. Bardzo ciekawe są postaci z jego otoczenia. Mama, która będąc ortodoksyjną Żydówka, żoną rabina publicznie broni syna i w kwestii legalizacji marihuany wypowiada się odważniej niż polscy lewicowi politycy. Niesamowite jest ile Boga było w dokumencie o konopiach, w zasadzie każdy coś Bogu zawierzał, albo obiecywał.


I oczywiście w obliczu wojny film ten nabiera mrocznej wyrazistości.


Trailer: https://vimeo.com/835366734


Tytuł oryginalny: Hammered shel Amos

Reżyseria: Dan Shadur

Izrael 2023


                            Obejrzane na Warszawskim Festiwalu Filmowym 2023









piątek, 27 sierpnia 2021

Oczy precz [Nowe Horyzonty 2021]

 


Bliskość, związki, pożądanie, badanie granic, szukanie nowego. Kilka przeplatających się historii osobistych, seksualnych. Millenialsi, bez rodzin, dzieci, obciążeń, wolni i poszukujący, nie nakarmieni i samotni.


Mam problem z tymi chłodnymi filmami, ale dobrze się go ogląda.




Tytuł oryginalny: Mishehu Yohav Mishehu

Reżyseria: Hadas Ben Aroya

Izrael 2021

Język hebrajski


Obejrzane na Nowych Horyzontach 2021


niedziela, 10 marca 2019

Góra {NH 2016]


Ortodoksyjna Żydówka, mieszka z widokiem na cmentarz, prowadzi życie jak jej pan Bóg przykazał, ma gromadkę dzieci, męża intelektualistę. Obserwacja burzliwego życia cmentarnego budzi w niej pragnienia, których w małżeństwie zaspokoić nie może. 

Interesujące, poruszające, mądre, zaskakujące, piękne. Świetne. 



Tytuł oryginalny: Ha'har
Reżyseria: Yaelle Kayam
Dania, Izrael, 2015

Obejrzane: Nowe Horyzonty 2016


niedziela, 28 października 2018

Kobieta pracująca [WFF2018]


Mąż otwiera restaurację, która nie może się rozkręcić, żona dostaje propozycję świetnej pracy, ale w nielimitowanych godzinach, już to jest niezbyt ok, lepiej by było gdyby poszła do gorszej pracy, ale tak, żeby móc dzieci odbierać z przedszkola. Idzie do pracy, tam jest szef, lepiej się zna na tym jak powinna się ubierać, czesać, nie omieszka jej podszkolić w temacie. Wraca do domu, tam jest mąż, który tez ma dla niej, głupiej parę dobrych rad i wytycznych.
Szef sunie z wywalonym bebechem, w lekko rozchełstanej koszuli, ona popierdala w starannym koczku, opiętej spódnicy i obcasikach.

Całe życie drepce, żeby wszystkich zaspokoić.

Co powinna zrobić jak szef okaże się mieć lepkie łapki? Przecież stara się robić co do niej należy, a jak nie wychodzi to jest jej wina.

Ładna opowieść o pięknej, zgnojonej kobiecie. Tylko nie tak gnojonej, że przemoc domowa, tylko tak normalnie, cywilizowanie, po prostu ma się postarać.


Izrael, 2018
Tytuł oryginalny: Isha Ovedet 
Reżyseria:  Michal Aviad
Obejrzany na Warszawskim Festiwalu Filmowym 2018

piątek, 19 października 2018

Mężczyzna, który ukradł Banksego [WFF]


Banksy maluje w Palestynie kilka prac, między innymi żołnierza, który sprawdza osiołkowi dokumenty. Wokół tej pracy powstaje oburzenie, że osiołek to Palestyńczycy i istnieje zagrożenie, że ktoś pracę zamaluje. Wtedy pojawia się cwaniaczek i postanawia ją ukraść, czyli wyciąć kawałek ściany. Osiołek i żołnierz rozmiarów naturalnych, więc jest to niezły kawałek betonu, a konkretnie 4 tony! :)

Cały film jest dywagacją na temat czy wolno i czy powinno się zabierać ulicom street art, do kogo należy sztuka ulicy etc. Ciekawe, za długie, mielenie w kółko tego samego, że wolno, bo, albo, że nie wolno bo.

Bardzo ładne wizualnie, trochę palestyńskiego rapu, też miło. I moja absolutnie ulubiona postać kolekcjonera sztuki, który robi wykład z tego co jest coś warte i że jak jakaś sztuka jest ładna, to to po prostu nie jest sztuka. I oprowadza nas po ulicy, gdzie po jednej stronie murale robione na zamówieniem z wplecioną kopią Banksego i komentuje: „tutaj widać jak posiadanie pieniędzy nie gwarantuje dobrego gustu”, a potem przechodzi na drugą stronę, gdzie jest śmietnik ulicznych tagów i mówi „i to jest żywe i tu jest sztuka” I w zasadzie to jest w filmie najładniejsze i wcale nie żałuję, że spojlerowałam bo obejrzeć i tak można :)

Jest też ciekawa akcja protestu Blue, który nie chce żeby jego prace były sprzedawane, tego nie będę spojlerować :)



Włochy, Wielka Brytania, 2018
Tytuł oryginalny: The Man Who Stole Banksy
Reżyseria: Marco Proserpio
Obejrzany na Warszawskim Festiwalu Filmowym 2018

poniedziałek, 2 lipca 2018

Sprawy osobiste [WFF 2016]


Palestyńska rodzina, rodzice mieszkają razem, ale ich związek przechodzi kryzys, siostra mieszka niedaleko, jest w ciąży i buzują jej hormony, jeden syn wyprowadził się dalej od rodziców, spotyka się z jakąś dziewczyną, drugi wyemigrował do Szwecji. 

Wreszcie arabska historia bez hijabów, dramatycznych śmierci, zabójstw honorowych etc. Normalni ludzie, z normalnymi problemami, urocze, ciepłe, zabawne (babcia z Alzheimerem zawsze dodaje uroku fabule;)




Izrael, 2016
Reżyseria i scenariusz: Maha Haj

Film obejrzany na Warszawskim Festiwalu Filmowym w październiku 2016 r.