piątek, 31 lipca 2026

Sześć miesięcy w różowym i niebieskim budynku [Nowe Horyzonty 2026]

 

„Sześć miesięcy w różowym i niebieskim budynku”, reżyseria: Bruno Santamaría Razo, Meksyk 2026


Początek lat 90, Bruno rekonstruuje wspomnienia z ważnego etapu dzieciństwa. Pierwsze zauroczenie, śmiertelna choroba w rodzinie. Rodzina jest meksykańska, czyli emocje, hałas, tańce, kolory, imprezy przy stole w ogrodzie. Rodzina ma queerową strukturę, więc bywa nieprosto, ale jest miłość, bardzo dużo miłości.


Reżyser opowiada o swoim życiu, film jest fabułą, ale ma wstawki dokumentalne.


Sama przyjemność i wzruszenie i ciepło i kolor.



Tytuł oryginalny: Seis meses en el edificio rosa con azul

Reżyseria: Bruno Santamaría Razo

Meksyk, 2026



                                                            Obejrzałam na Nowych Horyzontach 2026



czwartek, 30 lipca 2026

Miejsca obiecane [Nowe Horyzonty 2026]

 


Kambodża, szkielety budynków, które miały być luksusowymi apartamentowcami, ale nikt ich nie dokończył więc niszczeją i mieszkają w nich ludzie, których nie stać. Prowizoryczne sypialnie i kuchnie. Ludzka wspólnota, przynoszenie wody, pranie. Pustostany pożera roślinność.


Tuż obok ukończone już osiedle, super luksusowe z elegancko zaplanowana roślinnością. Wprowadza się tam kobieta, elegancka, bogata. Mieszkanie jest fuszerką, co krok coś nie tak. Na osiedlu prawie nikt nie mieszka, więc zapytać o najbliższy bar można tylko pracowników, którzy jeszcze nie wyszli.


To film fabularny z dokumentalnymi obserwacjami i naturszczykami.


Wspólnotowość na squacie vs samotność strzeżonego osiedla. Melancholijny spacer po nowym budownictwie i kambodżańskiej dżungli, która wdziera się gdzie może.


Tytuł oryginalny: Obećani prostori

Reżyseria: Ivan Marković

Kambodża, Serbia 2026


Obejrzałam na Nowych Horyzontach 2026

Kroniki oblężenia [Nowe Horyzonty 2026]

 

Ludzie w oblężonym mieście. Nie wiemy co to za miasto, poza tym, że jest arabskie. Widzimy starszego pana o pięknej twarzy, jak walczy o chleb bez powodzenia. Potem grupę przyjaciół, którzy szukają drewna na opał i przeszukują wypożyczalnie wideo. Mąż z żona w ciąży biegnący do szpitala. Para, która chce wreszcie uprawiać seks, ale wciąż coś im przeszkadza. I człowiek, który niesie lodówkę. Po drodze jest głód, brak wody, walka o papierosy, brak krwi i środków przeciwbólowych. Ale jest w nich też zwyczajność, czyli miłość, przyjaźń, pasje, humor.


Film pozostawia w bólu i jest dedykowany oblężonej Gazie.


Miasto jest fikcyjne. Historie zbudowane są na doświadczeń Al-Khatiba podczas oblężenia palestyńskiego obozu Al-Jarmuk przez reżim Baszara al-Asada w czasie wojny w Syrii, które filmował.


Film kręcono w Algierii i Jordanii. Produkcja miała bardzo mały budżet; twórcy pożyczali niewielkie kwoty, korzystali z domów znajomych, a ekipa nocowała razem w jednym pomieszczeniu.


Jak to pięknie napisała Dorota Lech: „Kroniki oblężenia to filmowy krzyk: Wolna Palestyna! – teraz i aż do końca świata.”


Wywiad z reżyserem


Tytuł oryginalny: Chronicles from the Siege

Reżyseria: Abdallah Al-Khatib

Palestyna, Algieria, Francja, 2026


Włosy, papier, woda [Nowe Horyzonty 2026]

 

Cao Thị Hậu należy do wietnamskiej mniejszości Rục. Jej pierwszy dom rodzinny to jaskinia, a jej pierwszy język to Rục. Żyje w wiosce i zajmuje się swoimi wnukami. Stara się nauczyć wnuka słów w jej zanikającym języku, wiedzy o tym jak leczą rośliny rosnące w okolicy. Chciałaby, żeby razem z nią nie odszedł ten świat. Ma piękną/smutna opowieść o sprzedawaniu swoich włosów.


Twarze starych kobiet z wioski są piękne, opowieści są poetyckie, przyroda jest blisko i intensywnie.



Tytuł oryginalny:  Tóc, giấy và nước..

Reżyseria: Nicolas Graux, Minh Quý Truong

Wietnam 2025


                              Obejrzałam na Nowych Horyzontach 2026



środa, 29 lipca 2026

Urlop bezpłatny [Nowe Horyzonty 2026]

 

Niezwykły, delikatny, mądry, uważny dokument zrobiony przez niezwykłą, delikatną, mądrą, uważną kobietę.

Paula boryka się z depresją i wypaleniem zawodowym. W grupach wsparcia znajduje osoby, które chcą wziąć udział w tym projekcie. Mówią o sobie, mówią do siebie, słuchają siebie, dają sobie wsparcie. To nie są wywiady, to są raczej impresje na temat. Paula mówi o tym jak otoczenie wpływa na powstawanie podskórnego niepokoju, który nam towarzyszy i jak czasem następuje erupcja w postaci stanów lekowych, depresji.

Rzecz dzieje się w Berlinie, gdzie demonstracje propalestyńskie spotykają się niezwykłą brutalnością policji. Berlin jest miastem trudnym do mieszkania, w jednocześnie pełen wspierających się nawzajem społeczności. 


Ten film jest jak kołderka dla skołatanej psychiki.


Trailer


Tytuł oryginalny: "Action Item", "Neplatené voľno"

Reżyseria: Paula Ďurinová

Słowacja, Czechy, Niemcy 2025


                        Obejrzałam na Nowych Horyzontach 2026


MACDO [Nowe Horyzonty 2026]

 

MACDO do połowy jest jak Sierra Nevada, czyli rodzina siada do stołu, a konfliktów jest zdecydowanie więcej niż potraw. Druga część jest już jakimś trudną do określenia osobistą wojenką. Wszystko razem to home video. Niepokojący, zaskakujący, niewygodny. Bardzo ciekawe doświadczenie


Ciekawy wywiad z reżyserką: https://fidmarseille.org/en/festivals/festival-36/films/macdo?utm_source=chatgpt.com


reżyseria: Racornelia

Meksyk 2025


                       Obejrzałam na Nowych Horyzontach 2026

wtorek, 28 lipca 2026

Muchy [Nowe Horyzonty 2026]

 

Mucha bzyczy i rozbija Oldze idealny porządek rzeczy. Zepsuta winda, zniszczony paznokieć, wszystko to zmusza ją do wyjścia poza normę i wpuszczenia do domu obcego. Co prawda pozostawia go za murem zakazów, ale nieoczekiwane zbiegi okoliczności rozszczelniają go i wyciągają na wierzch rzeczy, których Olga nie chciała wypuszczać.


Po męskiej stronie historii jest ojciec, najpoczciwszy z możliwych i syn, trochę łobuziak z wielkim sercem i pasją do gier.


Ważnym bohaterem filmu jest automat z grą „Cosmic Defenders Pro”. Jest miejscem pojednania, zapomnienia, ucieczki.


Trochę śmiechu, trochę łez, trochę magii - najlepiej. Heart warming, a jednocześnie dobry na Nowe Horyzonty, co się prawie nie zdarza.


I Teresita Sanchez - brakuje mi odpowiednich przymiotników :)




Tytuł oryginalny: "Moscas"

Reżyseria: Fernando Eimbcke

Meksyk, 2026


                         Obejrzałam na Nowych Horyzontach 2026



Nawet Bóg nie pomoże [Nowe Horyzonty 2026]

 

Chorwackie góry, osada pasterska, na gospodarstwie Milena pilnuje dobytku, reszta wyżej w górach poszła za wodą. Jest lato, wszystko wysycha. Milena nie dość, że jest kobietą, więc najniżej w hierarchii, to jeszcze późno zaczęła mówić, więc jest Niemowa, czyli nikt za żonę jej nie chciał, skoro taka niemota.


Z ciemności wyłania się Teresa. Teresa jest z Chile. Jest wdową po Marco, szuka jego rodziny. Modli się zawsze. Jest mroczna. Jest sensualna. Ma ze sobą wór tajemnic i woreczek kości.


Dwie samotne, skrzywdzone kobiety szukają siebie przebijając się przez językowe niedopasowanie. Milena lgnie do Teresy, Teresa jest silna, ale dlaczego tam jest?


A wszystko w wypalonych słońcem górach, odpychających. Trudno się tam wykarmić.


Hipnotyzujące postaci kobiece. Bardzo lubię ten film.



Tytuł oryginalny: Bog neće pomoći

Reżyseria: Hana Jušić

Chorwacja 2025


                                Obejrzałam na Nowych Horyzontach 2026

piątek, 24 lipca 2026

Otwarte niebo [Nowe Horyzonty 2026]

 

Idealny, nowohoryzontowy film. Całkowite zanurzenie w peruwiańskim kamieniołomie w którym pracuje Idme, ojciec. To co się liczy, to biel sillara, wydobywanego tam kamienia wulkanicznego, spiekota słońca, uderzenia młota i odpadanie kawałków kamienia. Nad białym kamieniołomem i umęczonymi ludźmi otwarte niebo.


Potem przeskok do zamkniętej, ciemnej przestrzeni, w której Carbajal, syn zajmuje się cyfryzacją katedry zbudowanej z sillaru.


Katorżnicza praca najbiedniejszych Peruwiańczyków w kontraście do kolonialnej katedry zbudowanej na ich wysiłku. Które z nich zasługuje na pozostanie w pamięci? 


Idealny film na Nowe Horyzonty.



Tytuł oryginalny: Cielo abierto

Reżyseria: Felipe Esparza Pérez

Peru, 2023


                            Obejrzałam na Nowych Horyzontach 2026

9 świątyń w drodze do nieba [Nowe Horyzonty 2026]

 


9 świątyń to piękne, tajskie, kino drogi z przystankami w świątyniach buddyjskich.

Mama Saluay zgodnie z przepowiednią może umrzeć przed swoimi urodzinami, ale jeśli rodzina pojedzie razem z nią zbierać zasługi do 9 świątyń, bo 9 to szczęśliwa cyfra, to zły los może się odwrócić. Podróż jest nieśpieszna, po drodze rodzina ze sobą rozmawia. Jak to w rodzinie, pod przykrywką gotują się konflikty, tylko w tajskim wykonaniu, czyli ledwo spod tej pokrywki wystają. Kolejne przystanki przynoszą ukojenie, czasem dobre rady w łagodnej, buddyjskiej atmosferze, ale tutaj, tak jak w rodzinie nic nie jest idealne. W rodzinie są tacy, którzy są blisko tradycji, tacy, którzy wyjechali do Europy, więc już są inni, tacy, którzy powoli się do wyjazdu szykują.


Ponieważ jedną nóżką jestem w Tajlandii to mnie bardziej poruszał. Tęskno mi się zrobiło za tym unikalnym ludzkim spokojem. Buddyjski klimat kładł mi się miękko na codziennej spince.


Polecam, warto przejechać się vanem z rodziną Sirikritichai.




Reżyseria: 

Tajlandia 2026


                                    Obejrzałam na Nowych Horyzontach 2026