„Ostatni wiking”, taki tytuł, że nawet opisu nie chciało mi się przeczytać, na szczęście Monika chciała iść. Okazało się, że to zajebista, super czarna komedia po bandzie o traumach, samotnych wilkach i innych Beatlesach i o tym jak znajdujesz oparcie w zaskakujących osobach i jak z bandą lepiej, niż samotnie.
Obśmiałam się jak norka, zrobił mi bardzo dobrze.
Jest już na VOD, ale czasem jeszcze grają w kinie i ja polecam do kina, jako zbiorowy rechot.
Tytuł oryginalny: Den sidste viking
Reżyseria: Anders Thomas Jensen
Dania, 2025

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz